Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jak na Gargano

Kiedy figura przybywa do nas, możemy się poczuć, jakbyśmy sami byli na górze objawień.

Już 12 marca w parafii pw. św. Brata Alberta w Elblągu rozpocznie się peregrynacja figury Michała Archanioła z Gargano. Figura świętego z góry objawień będzie przebywała w parafii przez trzy dni, a jej nawiedzenie będzie połączone z rekolekcjami wielkopostnymi, które rozpoczną się dzień wcześniej.

– Nawiedzanie przez Księcia Niebieskiego wspólnot zakonnych, ośrodków wychowawczych i parafii ma przypomnieć o wyjątkowej roli św. Michała Archanioła w życiu Kościoła i naszej rodziny zakonnej – przekonywał na początku peregrynacji ks. Kazimierz Radzik, przełożony generalny księży michalitów.  – Ci, których figura św. Michała Archanioła już odwiedziła, mówią, że doświadczają jego niezwykłej, duchowej obecności. „To tak, jakbyśmy byli w sanktuarium na Gargano” – przyznają często – mówił ks. Rafał Szwajca, który poprowadzi rekolekcje w elbląskiej parafii. – Najważniejsze owoce peregrynacji są jednak niewidoczne dla oczu, bo dokonują się w sercach – tłumaczył. W czasie nawiedzenia będzie również można przyjąć szkaplerz św. Michała Archanioła. – Dlaczego wierni się na to decydują? To jest taka namacalna oznaka, że św. Michał czuwa nade mną, potwierdzenie mojego kultu. Są też tacy, którzy go przyjmują, by wyprosić łaskę nawrócenia kogoś bliskiego. A inni szkaplerz przyjmują, by wyprosić sobie łaskę świątobliwej śmierci – wylicza ks. Rafał. Sami michalici mówią o szkaplerzu, że to taka „kamizelka diabloodporna”. – Szatan chciałby nas oddalić od Boga i nie odpoczywa, tylko intensywnie działa, dlatego warto przyzywać opieki św. Michała Archanioła – przekonuje rekolekcjonista.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama