Nowy numer 25/2018 Archiwum

Każdy krok jest trudny

W tym roku wychodzimy z czterech różnych miejsc naszej diecezji, na siedem różnych tras.

Ekstremalna Droga Krzyżowa to moja osobista droga do Boga – mówi Anna Królikowska, która uczestniczyła już w czterech EDK. – A każda w inny sposób prowadziła mnie do Niego. Jak wspomina, pierwsza była bardzo trudna fizycznie, a przez cały czas towarzyszyła jej refleksja, że przecież Pan Jezus cierpiał jeszcze bardziej.

– Słowa kapłana z kazania, że noc, że zmęczenie, że sami nie damy rady, że trzeba zaufać Jezusowi, zrozumiałam na kolejnej EDK po mierzei. Już po kilku krokach, gdy nogi grzęzły w piachu, gdy niesamowita ciemność i nieprzyjemny wiatr sprawiały, że poważnie myślałam, żeby zawrócić – wspomina. – Ale pomyślałam też: jak słaba jest moja wiara, że chcę poddać się już na starcie, że nie wierzę, że Pan mnie doprowadzi. I poszłam dalej. EDK wystartuje w tym roku z czterech różnych miejsc naszej diecezji, aż w siedem różnych tras. Z Malborka uczestnicy wyruszą na Trasę Błogosławionej Doroty. Wychodząc z kościoła Miłosierdzia Bożego, pątnicy udadzą się do Mątów Wielkich, gdzie mieści się sanktuarium tej błogosławionej i patronki diecezji elbląskiej. Z Małdyt w liczącą 32 kilometry drogę wyruszymy z kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego. Trasie patronują święci Piotr i Paweł. Celem wędrówki jest świątynia pod ich wezwaniem w Zajezierzu. W Morągu start zaplanowano w kościele pw. Trójcy Świętej. Pielgrzymi z tego miasta udadzą się do sanktuarium Jezusa Miłosiernego w Zielonce Pasłęckiej. Pokonają 42 km, a nad ich wędrówką będzie czuwał św. Józef. Na cztery pozostałe szlaki wierni wyruszą z kościoła księży salwatorianów w Elblągu. Obok dotychczasowych szlaków do Tolkmicka, Fromborka i Zielonki Pasłęckiej, w tym roku pojawi się również nowy odcinek. Zaczyna się on w kościele przy ul. Częstochowskiej i tam też się kończy. Taki rodzaj wędrówki to odpowiedź na zeszłoroczne prośby wielu uczestników. Nowa trasa nosi nazwę Pętla Świętego Macieja. – Te przebyte EDK uświadamiają, że przecież wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia – przekonuje A. Królikowska. – A czemu idę? Jest to próba naśladowania, współuczestniczenia w drodze krzyżowej samego Jezusa, choć myślę, że żadna moja droga nie dorówna Jego drodze. Jest to też wraz z każdą stacją czas rozważania swojego życia, gdzie upadam i powstaję. Także i ja na drodze swojego życia spotykam życzliwych, pomocnych ludzi. Ale przejść, przeżyć muszę sama. To jest moja samotność. Lecz wiem, że czuwa nade mną Bóg – tłumaczy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma