Nowy numer 39/2020 Archiwum

Choćby się waliło – idziemy!

Rokrocznie uczniowie i mieszkańcy z Sadlinek pielgrzymują do patronki diecezji.

Już po raz szesnasty uczniowie Szkoły Podstawowej w Sadlinkach przeszli w pieszej pielgrzymce do kaplicy bł. Doroty z Mątów przy konkatedrze w Kwidzynie.

– Idziemy ze śpiewem na ustach i z modlitwami w sercu do naszej błogosławionej – mówi Andrzej Rupieta, dyrektor placówki. – W tej pielgrzymce chcemy dziękować za szczęśliwie zakończony kolejny rok szkolny, ale też prosić o spokojne wakacje, które już wkrótce – dodaje. Spod placówki im. Jana Pawła II do miejsca śmierci patronki diecezji elbląskiej wyruszyło 15 czerwca ok. 100 osób. – Są to uczniowie, którzy sami zgłaszają się do udziału w pielgrzymce – wyjaśnia dyrektor. Jak mówi, od lat jest to prawie zawsze blisko jedna trzecia wszystkich podopiecznych szkoły. Uczniom regularnie towarzyszą mieszkańcy okolicznych miejscowości. – Chciałabym się pochwalić, że idę z nimi co roku już od 16 lat – uśmiecha się pani Małgorzata. – To jest moja tradycja i cokolwiek by się nie działo, zawsze wybieram się na tę pielgrzymkę – opowiada. Z kolei pani Kazimiera jest w drodze po raz pierwszy. – Pracowałam w naszej szkole przez 35 lat i co roku z zazdrością patrzyłam, jak nasi uczniowie i mieszkańcy wyruszają na pielgrzymkę. Niestety, obowiązki nie pozwalały mi do nich dołączyć – wspomina. – Teraz, kiedy jestem już na emeryturze, postanowiłam zrealizować swoje marzenie. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że mogę tutaj być – dodaje. Pomysłodawcą wędrowania do kaplicy słynnej rekluzy jest ks. Adam Tylutki. – To było w 2002 roku. Ksiądz Adam był wówczas proboszczem naszej parafii – wspomina A. Rupieta. – Zaobserwował wtedy, że z okolicznych miejscowości chodzą do Kwidzyna małe grupki wiernych. On chciał, aby takie pielgrzymki rokrocznie odbywali przygotowujący się do bierzmowania. Wtedy wpadł na pomysł, aby to połączyć, i tak powstała nasza pielgrzymka. – Od początku przypadło mi to do gustu – podkreśla pani Małgorzata. – Staram się tak układać plany, aby tego dnia móc pójść wspólnie z uczniami. Nawet gdy kiedyś musiałam opiekować się dziećmi, pakowałam je do wózka i ruszałam w drogę. Z takiego rozwoju lokalnego pielgrzymowania jest zadowolony obecny proboszcz. – Cieszy, że co roku idzie tak liczna grupa – mówi ks. Bogdan Sokołowski. – Ja mogę więc tylko temu przedsięwzięciu błogosławić, co z radością robię – dodaje. Sadlinki od kwidzyńskiej katedry dzieli 10 kilometrów. Po dotarciu na miejsce pątnicy uczestniczyli we Mszy Świętej w kaplicy bł. Doroty. Eucharystii przewodniczył ks. Sokołowski. Następnie pielgrzymi zwiedzali katedrę oraz kryptę biskupów pomezańskich i wielkich mistrzów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama