Nowy numer 50/2018 Archiwum

Kapłan minionej epoki

Doskonale umiał łączyć obowiązki duszpasterskie z pracą naukową. Pozostawił 150 publikacji.

Jednej z ulic w Malborku kilka lat temu nadano imię ks. Władysława Łęgi. Dziś jest to postać, niestety, zapomniana. Zmienić to chcą miłośnicy lokalnej historii.

Kapłan doskonale umiał łączyć obowiązki duszpasterskie z pracą naukową, której poświęcał wiele czasu. Święcenia kapłańskie przyjął 29 marca 1914 r., a po sześciu latach - już w wolnej Polsce - rozpoczął studia etnograficzne i archeologiczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Poznańskiego pod kierunkiem wybitnych naukowców. W 1928 roku obronił doktorat na podstawie pracy łączącej zainteresowania badawcze archeologiczne i etnograficzne - „Kultura Pomorza we wczesnym średniowieczu na podstawie wykopalisk”. Praca zyskała uznanie środowiska naukowego i została opublikowana w dwóch tomach „Rocznika Towarzystwa Naukowego w Toruniu”.

Wsie były polskie

Władysław Łęga urodził się 4 czerwca 1889 roku w Miranach (dziś Mirowice), małej wsi koło Sztumu w parafii pw. Świętego Michała Archanioła w Postolinie.

Dzieciństwo? Opisał je w 1948 roku. Wspomnienia drukiem ukazały się w 1997 roku - „Cienie i blaski lat szkolnych. Wspomnienia Polaka z Prus Wschodnich”. „Kiedy miałem sześć lat, począłem chodzić do szkoły. Nie było to dla mnie, jak dla innych dzieci czymś nadzwyczajnym, bo przecież w szkole mieszkałem, czasem nawet na chwilę poszedłem do klasy i siedziałem z dziećmi w ławce już jako czteroletni chłopczyk […]. Lekcje rozpoczynały się jak zawsze modlitwą” - czytamy. W innej części publikacji odnajdujemy zdanie: „Wsie były w początku XX wieku całkiem polskie”.

Bardzo ważne było, w jakim środowisku wzrastał, bo już w 1915 r., po wybuchu I wojny światowej, jako obywatel II Rzeszy, został powołany do wojska, wcielony do służby sanitarnej i wysłany na front wschodni. Kolejny raz na froncie znalazł się wiosną 1917 roku. Najpierw był kapelanem w szpitalu wojskowym w Grudziądzu, a następnie wyjechał na front francuski. Trafił do amerykańskiej niewoli, osadzono go w obozie jenieckim, gdzie prowadził akcję narodowo-kulturalną. W maju 1919 roku został wcielony do I Korpusu Armii Hallera. Ostatecznie, jako kapelan 49. Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, powrócił do Polski i walczył na froncie polsko-ukraińskim.

Nie oszczędziła go także II wojna światowa. We wrześniu 1939 r., jako kapelan Armii Pomorze, brał udział w walkach obronnych, następnie z resztami jej oddziałów trafił do Lwowa. Tam do 1942 r. pracował jako robotnik, a później jako kapelan kaplicy w Kulparkowie we Lwowie

150 publikacji

Imponujący jest dorobek naukowy ks. Łęgi. Co więcej, charakteryzuje go szeroki zakres zainteresowań. Jest on autorem około 150 publikacji z zakresu onomastyki, historii gospodarczej, etnografii, archeologii, biografistyki i literatury.

Dla mieszkańców Malborka najważniejszym dziełem jest „Ziemia Malborska. Kultura Ludowa”, wydana w 1933 roku nakładem Wydawnictwa Instytutu Bałtyckiego w Toruniu. Dzieło to podsumowuje 20 lat pracy kiedy naukowej kapłana. W czasie, ks. Łęga badał ten obszar, należał on administracyjnie do Prus Wschodnich. Autor opatrzył tekst własnoręcznie wykonanymi rycinami, ukazującymi stroje, meble, sprzęty i narzędzia, którymi posługiwali się mieszkańcy woj. malborskiego z czasów I Rzeczypospolitej.

Badaniami objął około 40 wsi. Wykorzystał dorobek naukowy badaczy polskich i niemieckich. Ksiądz Łęga udokumentował fenomen ocalenia polskości w okresie zaborów, oparcia się ludności polskiej naszych terenów procesom germanizacji i kulturkampfu. W książce znajdziemy analizę gwary malborskiej. Autor cytuje modlitwy, ludowe podania, porzekadła i baśnie.

Cały tekst w „Gościu Elbląskim” na niedzielę 30 września.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy