Nowy numer 39/2020 Archiwum

Atakowana od zawsze

– Antyrodzinna rewolucja odnosi w ostatnim czasie spore sukcesy, także w Polsce – przestrzega dr Michał Krajski.

Człowiek w rodzinie nabiera tożsamości. To w niej przekazuje się wiarę i patriotyzm. Tam się dojrzewa i uczy normalnych relacji międzyludzkich – mówił 7 grudnia dr Michał Krajski. Autor książek i publikacji poświęconych zagadnieniom rodziny spotkał się w Ratuszu Staromiejskim z mieszkańcami miasta podczas wykładu pt. „Rodzina receptą na kryzys”.

Jak wyjaśniał dr Krajski, to właśnie między innymi z tych powodów rodzina była atakowana przez wszystkie rewolucje i systemy, które próbowały stworzyć państwo totalitarne. – A do tego trzeba nowego społeczeństwa i tzw. nowego człowieka, który miałby się wychować poza rodziną – tłumaczył. – Tak było już choćby w czasie rewolucji protestanckiej. Marcin Luter uznał wtedy, że małżeństwo nie jest sakramentem. Rewolucja bolszewicka również dążyła do osłabienia rodziny, podobnie jak rewolucja seksualna lat 60. XX wieku – wyliczał prelegent. Wskazywał, że także ostatnie lata to przemożne próby wywrócenia tego porządku, doprowadzenia do upadku kultury rodziny. – I niestety ta rewolucja odnosi spory sukces. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w Polsce żyje obecnie aż 7 milionów osób, które określają siebie mianem singli, czyli osób, które nie chcą i nie planują w przyszłości mieć dzieci i zakładać rodziny – mówił prelegent. Michał Krajski przyznał, że jeśli nie zostanie wprowadzona w naszym kraju mądra polityka prorodzinna, która zaowocuje rzeczywistym wzrostem liczby urodzeń, wówczas możemy podzielić los krajów zachodnich, które – aby móc utrzymać wymienność pokoleń – sprowadzają imigrantów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama