Nowy numer 41/2019 Archiwum

O synu marnotrawnym na scenicznych deskach

Ta opowieść przypomina, że Pan Bóg zawsze czeka na każdego z nas.

Klerycy elbląskiego Wyższego Seminarium Duchownego co roku w Adwencie przygotowują sztukę teatralną dla dzieci. Tym razem postanowili przedstawić na scenie przypowieść o synu marnotrawnym. Scenariusz opracowali tak, żeby dzieci mogły zrozumieć historię.

– To opowieść o tym, jak może potoczyć się życie człowieka, który postępuje bardzo lekkomyślnie. To jest przestroga. Morał, którym się ona kończy, pozwala zrozumieć, że samowolna, szybka decyzja nie zawsze jest dobra. Ona może przynieść wiele złego. Zawsze jednak można znaleźć dobre wyjście z każdej sytuacji. I to chcieliśmy przekazać – opowiada kl. Szymon Żugaj, który jest autorem scenariusza. Współautorami są klerycy Grzegorz Gajewski i Adam Gapys. Przedstawienie mikołajkowe dla dzieci klerycy z elbląskiego seminarium przygotowują od lat. Koordynatorami prac są alumni z III roku. Jest to wspólne przedsięwzięcie WSD i Caritas Diecezji Elbląskiej. W poprzednich latach klerycy scenariusz sztuki opierali na historiach znanych z bajek. W ubiegłym roku głównym bohaterem był skrzat Titelitury, a kilka lat wcześniej dzieci obejrzały sztukę o Kopciuszku. „Opowieść wigilijną” w interpretacji przyszłych księży najmłodsi też już widzieli. Sztuka z morałem W tym roku alumni również chcieli wcielić się w bajkowe postacie, ale odpowiednie tytuły już się chyba wyczerpały. – Ważniejsze było jednak dla nas przekazanie dzieciom wartości niż pokazanie bajkowych bohaterów – wyjaśnia kl. Grzegorz. – Trzeba mówić dzieciom o wartościach, bo nie zawsze mogą dowiedzieć się tego w domu. Pokazaliśmy im, że pieniądze nie zawsze dają pełnię szczęścia. To nie jest pusta sztuka, która tylko bawi, ona ma czegoś nauczyć – przekonuje kl. Adam. Historia syna marnotrawnego to nie opowieść o jednym młodzieńcu. To także historia jego ojca i brata. Pisząc scenariusz, klerycy chcieli ukazać problem, jaki dziś pojawia się w wielu rodzinach, a mianowicie budowanie relacji między rodzicami a dziećmi. – W sztuce między ojcem a synem nie dzieje się najlepiej. Jedynie ojciec chciał to poprawić, jego relacja jest dojrzalsza. Dlatego przyjmuje syna, gdy ten powraca do domu – nie odrzuca go. Ta scena pokazuje dzieciom, że zawsze mają oparcie w swoich rodzicach – tłumaczy kl. Grzegorz. Z drugiej strony opowieść o synu marnotrawnym to świetny tekst, jeśli chce się ukazać problem szacunku dla rodziców. Obecnie – jak zauważyli klerycy – dzieci coraz częściej do rodziców mówią po imieniu, a nie: mama, tata. Choć w sztuce to wątek poboczny, w rzeczywistości jest to poważny problem. Scenarzyści sądzą, że zauważyć go mogą jedynie osoby starsze, opiekunowie małych widzów. – Morał tej opowieści może okazać się ważny nie tylko dla dzieci, ale i ich rodziców – mówi kl. Grzegorz. Tegoroczne przedstawienie jest nieco bardziej poważne, refleksyjne niż te z poprzednich lat, choć chwil na uśmiech nie zabrakło. – Chcieliśmy wydobyć emocje, które przez śmiech mogą być zagłuszane. Dziś wiele rzeczy traktuje się bardzo lekko, a my chcemy akcenty postawić w innym miejscu – zaznacza kl. Grzegorz. Wędrowiec Gra go kl. Grzegorz. – Moja postać jest zupełnie inna. Jakby wyjęta z całej sytuacji. Mogę powiedzieć, że jest to człowiek z zewnątrz. Nie angażuje się w historię ojca i jego synów. Wchodzi do ich domu, gdy syn marnotrawnych wrócił, a drugi wszczął kłótnię. Wędrowiec łagodzi sytuację – opowiada. Scena ta bezpośrednio nawiązuje do świąt Bożego Narodzenia, pustego miejsca przy wigilijnym stole przygotowanego dla wędrowca. – Jest to coraz rzadsze. Musimy uważać, żeby ta tradycja nie zanikła. Nie zawsze w naszych domach ten talerz jest przygotowywany, a przecież mamy być wyczuleni na potrzeby drugiego człowieka. Powinniśmy być choć raz w roku przygotowani na to, żeby przyjąć pod swój dach nieznajomego – wskazuje kl. Adam. To były tygodnie pracy Sztukę klerycy tradycyjnie wystawili w elbląskim Teatrze im. Aleksandra Sewruka. Premiera odbyła się 8 grudnia. Na widowni zasiadły dzieci z wielu parafii diecezji elbląskiej. Żeby jak najwięcej maluchów mogło obejrzeć przedstawienie, klerycy zagrali je kilka razy. Przygotowanie spektaklu to dla alumnów wiele tygodni pracy. Począwszy od napisania scenariusza, przez pierwsze próby w seminarium, aż po godziny prób na dużej scenie w teatrze. Te rozpoczęły się w czwartek 6 grudnia. Choć za całość odpowiadają klerycy z III roku, w przygotowania angażuje się większość studentów. Rolę tytułową, czyli syna marnotrawnego, zagrał dk. Maksymilian Ślizień, a jego brata – kl. Kamil Budek z I roku. – Gram dobrego syna, ale on jest też w pewnym sensie złym synem. Sprzeciwiam się wyjazdowi mojego brata. Jego postępowanie mnie przeraża – opowiada. Bardzo ważne zadanie mają także osoby odpowiedzialne za rekwizyty, bo to one zmieniają scenografię, kiedy opada kurtyna. W tym roku podjęli się tego klerycy: Damian Winiarz, Mateusz Kaźmierczak i Marcin Nieścigorski. Z kolei za kurtynę odpowiadał kl. Adam Gapys. Przedstawienie zakończyło się spotkaniem dzieci ze św. Mikołajem i prezentami, które przygotowała Caritas Diecezji Elbląskiej. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL