Nowy numer 31/2020 Archiwum

W małżeństwie do zbawienia

Z Biblią przed ikoną Świętej Rodziny.

Już Bóg w Starym Testamencie poprzez Adama i Ewę ukazuje ludzkości pra-sakrament, który tworzą kobieta i mężczyzna. Swoją miłość do stworzenia jako niewidzialną łaskę przemienia w widzialny znak. „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24). Kiedy mężczyzna i kobieta stają się jednym ciałem, wcześniej opuszczając swoich rodziców, to takie zjednoczenie nie jest możliwe do rozerwania, a już na pewno nie ludzką ręką.

Z kolei zwrot „Co Bóg złączył…” uobecnia w małżeństwie samego Stworzyciela i jego łaskę. Jest to zatem przymierze małżonków z Chrystusem, który ich scala i trwa z nimi po kres ich życia.

Badając to stwierdzenie, a zwłaszcza słowo „złączył” w Biblii, tłumaczenia z greki, odnajdujemy jeszcze głębszy sens. Dosłowność tego, co mówi Jezus w Ewangelii św. Mateusza w rozdziale 19, wersie 5, jest następujący: „Stąd już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co zatem Bóg sprzągł, człowiek niech nie rozdziela”. 

Naszą uwagę skupia to przede wszystkim wyraz „sprzągł”. Sprzągł, a mianowicie złączył w zaprzęgu niczym parę zwierząt pociągowych. Wobec tego małżeństwo, w zamyśle Boga, to także posłanie na wspólny trud. Wspólny trud to codzienność, w której stajemy się darem dla współmałżonka. Zmagania w chorobach, utrzymanie rodziny, wychowywanie dzieci, problemy mieszkaniowe czy zawodowe, to wszystko kreuje dojrzałość duchową małżonka, a tym samym prowadzi małżeństwo przed oblicze samego Boga.

W Ewangelii św. Łukasza Chrystus w szczególny sposób podkreśla jedność i nierozerwalność małżeńskiego sakramentu. „Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo” (Łk 16,18). Treść ta choć nie pozostawia w nas wątpliwości, to jednak przykazanie jest notorycznie przekraczane.

„Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa" (Mt_5,27). Jezus, zwracając uwagę na istotę szóstego przykazania, nader wyraźnie mówi o nierozerwalności małżeństwa. Tym razem skupia naszą uwagę na naszej czystości, wszak cudzołożyć można nie tylko czynem, ale myślami, słowami, a także wzrokiem.

Świat, który nas otacza, jest niestety przeniknięty grzechem nieczystości. Silne emocje, uzależnienia, przywiązania - to dziś mocna broń szatana. Dlatego Jezus zaleca radykalizm w swoim postępowaniu, stwierdzając, że rozwód jest zaprzeczeniem boskiego zamysłu małżeństwa.

Jedność i nierozerwalność małżeństwa jest więc podstawowym warunkiem osiągnięcia życia wiecznego. Mąż żonę, a żona męża prowadzi od tego dnia do istoty życia każdego chrześcijanina - do świętości, na wzór Maryi i Józefa, a tym samym pozwala osiągnąć cel naszego ziemskiego orędowania - zbawienie.


Rozważali Barbara i Andrzej Chołaszczyńscy

Małżeństwo sakramentalne z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Iławie. Razem od 35 lat. Rodzice i dziadkowie; nauczyciele, absolwenci Podyplomowego Studium o Rodzinie UKSW w Warszawie. Od 2016 roku wypełniają misję biskupa elbląskiego do posługi w diecezjalnym duszpasterstwie rodzin prowadząc kursy przedmałżeńskie, organizując rekolekcje i inne inicjatywy prorodzinne.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama