Nowy numer 41/2019 Archiwum

Przychylili nam nieba

– Choć czasem różnimy się wyglądem, to ludzie tam są tacy sami. Tak samo jak my odczuwają emocje, mają radości i smutki – mówią uczestnicy panamskiego spotkania z papieżem Franciszkiem.

Moje pierwsze wrażenia z Panamy? Że po wyjściu z samolotu było mi... zimno – opowiada Katarzyna Grabowska z Elblaga, która wraz z grupą przyjaciół uczestniczyła w Światowych Dniach Młodzieży w tym kraju. Jak mówi, uczucie chłodu na szczęście szybko minęło.

– Kiedy teraz piszemy te słowa, żar leje się z nieba, choć podczas Dni w Diecezjach wieczorami i nocami naprawdę było mi chłodno – śmieje się. Przede wszystkim elblążankę najbardziej zaskoczyło to, w jaki sposób Panamczycy przywitali Polaków podczas Dni w Diecezjach. – My byliśmy w diecezji Penonome i mieszkaliśmy w kilku wioskach obok siebie. Ci ludzie pokochali nas, zanim jeszcze nas poznali – opowiada Katarzyna. Gdy jej grupa wysiadła z busa po ok. 25 godzinach podróży, w niebo wystrzeliły fajerwerki, zgromadzeni ludzie śpiewali, tańczyli, machali do Polaków, robili zdjęcia. – To było niesamowite. Rozpłakałam się. To jest niezwykle piękne, że ludzie w dalekiej Panamie tak czekają na ciebie, wcale cię nie znając. A to wszystko ze względu na Chrystusa. Ekipa elbląska przebywała w Panamie wraz z młodzieżą z Torunia. Ewa Łuczek z tego miasta mówi, że również nie spodziewała się takiej olbrzymiej gościnności. – Serca ludzi były otwarte dla pielgrzymów, każdy chciał jak najlepiej o nas zadbać – przyznaje. Katarzyna Grabowska mówi, że podczas Dni w Diecezjach zobaczyła, że dla mieszkańców Panamy czas to pojęcie naprawdę względne. – Oni na pewno nie są niewolnikami czasu – wskazuje Katarzyna. Jak opowiada, zazwyczaj rano zjadali śniadanie z gospodarzami i jechali na wspólną modlitwę. Przede wszystkim była to liturgia godzin bądź Msza św. – Po wspólnej modlitwie albo szliśmy dokądś razem, albo jechaliśmy busami. Nasi organizatorzy chcieli pokazać nam jak najwięcej pięknej Panamy. Byliśmy w Penonome, a tam zwiedziliśmy katedrę i muzeum – opowiada pątniczka. Grupa Kasi miała okazję także udać się do wspólnot położonych w bardziej górskich terenach i oddalonych o wiele kilometrów od jakichkolwiek miejscowości. – Rodziny, które nas przyjęły, były dumne, że nas mają u siebie. Chwalili się nami swoim krewnym i sąsiadom. Wszędzie robili nam zdjęcia i filmowali nas. Dla nich to my byliśmy egzotyczni. Biali wśród ciemnoskórych – opowiada elblążanka. Jak mówią nasi pątnicy, otwartość serca gospodarzy i ogromna radość z możliwości poznania i ugoszczenia Polaków były prawdziwie niespotykane. – Byłam dla nich wnuczką, córką i siostrą – mówi Marta Mądziel z Nowego Dolna. – Dzięki ŚDM zyskałam rodzinę na drugim końcu świata. Piękne jest to, że w ciągu tygodnia można się tak zżyć z obcymi ludźmi i tęsknić za nimi zaraz po wyjeździe – mówi. W sumie każdy pielgrzym gościł u dwóch rodzin: u jednej w czasie Dni w Diecezjach, u innej – już w Panama City, podczas uroczystości centralnych. – Tam jednak dużo więcej czasu spędzaliśmy poza domem. Ale obie rodziny przyjęły mnie bardzo ciepło i dosłownie każdego dnia próbowały przychylić mi nieba – opowiada Ewa. Pielgrzymi z naszego regionu mieli okazję spróbować wszelkich specjałów kuchni panamskiej. – A ta kuchnia to przede wszystkim banany! I to pod każdą postacią – wyjaśnia Katarzyna. – Banany świeże, smażone, przyrządzane na słodko, placuszki z bananów, chipsy z bananów i to przeróżne ich odmiany – wylicza. – Ale jest też coś, co było w tej kuchni bardzo swojskie. To sałatka jarzynowa – śmieje się Paulina Jeżakowska z Torunia. Ale to nie jedyna rzecz, która łączyła nas z mieszkańcami wyspy na drugim końcu świata. – Ludzie są tacy sami. Tam Chrystus też jest taki sam. Miłość Boża jest niezmienna, nawet jeśli inaczej ją odczuwamy – przekonuje Paulina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL