Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kwiat rycerstwa północy

Taka zabawa to doskonała okazja, by poznać mody i zwyczaje panujące w wiekach średnich.

Szczęk oręża, kruszące się kopie, tętent końskich kopyt, ale także śmiech dwórek, wspólne tańce, pyszne jedzenie i śpiew, a wszystko to na wyciągnięcie ręki.

Tak było 17 sierpnia na Zamku w Sztumie w związku z odbywającym się tam XI Turniejem Rycerskim im. Albrechta III von Habsburga. Na dziedzińcu sztumskiego zamku stanęła prawdziwa średniowieczna wioska, w której toczyło się normalne życie, zaś u podnóża zamkowych murów rozgrywały się wszelkie zmagania zbrojnych panów.

– Cieszę się ogromnie, że w dzisiejszym turnieju uczestniczy kwiat rycerstwa z północnej Polski – mówił na wstępie Arkadiusz Dzikowski, współzałożyciel Kapituły Rycerstwa Polskiego, namiestnik prowincji Prusy. – Ponadto jest dziś podwójna okazja do świętowania, ponieważ turniej ten zbiega się z 25-leciem Bractwa Rycerzy Ziemi Sztumskiej – podkreślał. Przybyli do Sztumu rycerze mierzyli swoje siły i umiejętności nie tylko w czasie walk pieszych, ale także podczas jazdy konnej.

– Myślę, że trzeba być naprawdę silnym, żeby nosić taką zbroję i tak machać mieczem – mówi Kacper, który wraz z rodzicami przyszedł obejrzeć turniej. Jak mówi, sam też chętnie założyłby ubiór rycerza i spróbował się z kimś zmierzyć. Dla najmłodszych organizatorzy przygotowali bieg plebejski oraz naukę tańców średniowiecznych. Widzowie mogli również z bliska poznać modę średniowieczną oraz muzykę z tamtego okresu, dzięki koncertowi zespołu Lutnia. Turniej zakończył się przemarszem przez miasto z pochodniami oraz inscenizacją historyczną.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama