Nowy numer 14/2020 Archiwum

Liczy się każdy guzik i gwóźdź

Grupa zapaleńców wspierana przez archeologa próbuje rozwikłać zagadki z przeszłości Kamieńca.

O tym, że Napoleon Bonaparte przebywał przez kilka miesięcy w pałacu w Kamieńcu niedaleko Susza, wiadomo już od dość dawna. Była to jego tymczasowa kwatera główna. Największy przywódca polityczny ówczesnej Europy zdawał sobie sprawę, że zwłaszcza w takim miejscu będą podejmowane próby zamachu na jego życie, dlatego stale towarzyszyła mu gwardia.

Obecnie miejscowi zapaleńcy zastanawiają się, w którym miejscu mogli przebywać żołnierze pilnujący bezpieczeństwa cesarza. Na to pytanie miał odpowiedzieć trwający od 21 do 25 sierpnia projekt „Finckenstein 1807”. Ten najnowszy pomysł badawczy Stowarzyszenia Historyczno-Badawczego „Galea” okazał się ogromnym sukcesem. Już po pierwszym dniu prac udało się potwierdzić wcześniejsze przypuszczenia, że pola pomiędzy Kamieńcem a miejscowością Lubnowy były miejscem obozowania wojsk napoleońskich. – Przypuszczenia, że to właśnie tutaj mamy szukać obozu gwardii Napoleona Bonapartego, pojawiły się już w zeszłym roku – mówi Łukasz Szczepański, archeolog z Muzeum w Ostródzie. Przede wszystkim topografia terenu ma odzwierciedlenie w źródłach historycznych.

– Czytamy w nich, że wojska te stacjonowały na dominującym nad okolicą wzgórzu, płaskowyżu o dużej powierzchni, który mógł pomieścić wielu ludzi, bo gwardia mogła liczyć ok. 10 tys. żołnierzy – podkreśla. Prace w polu prowadziło około 20 osób korzystających z wykrywaczy metalu. O tym, że źródła znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, przekonano się bardzo szybko. Świadczą o tym znaleziska, które już po pierwszym dniu prac udało się wydobyć z ziemi.

– Są to w dużej mierze guziki od mundurów gwardzistów, charakterystyczne dla gwardii cesarza – podkreśla Sebastian Zieliński ze Stowarzyszenia „Galea”. – Ale także kule muszkietowe, monety z tego okresu czy też gwoździe, które wykorzystywano do budowy wojskowych baraków – wylicza. – To daje nam praktycznie 100-procentowe potwierdzenie i uważamy to za spory sukces – podkreśla S. Zieliński. Jednym z najważniejszych historycznych wydarzeń, które miały miejsce w Kamieńcu, było udzielenie audiencji 27 kwietnia 1807 r. posłom perskim. – Napoleońscy gwardziści mieli ze sobą mundury galowe, stąd wśród naszych znalezisk właśnie zdobione guziki oraz inna ornamentyka stosowana na tego typu umundurowaniu – mówi Ł. Szczepański. – Dla nas jako pasjonatów historii pobyt Napoleona w Kamieńcu to fascynujące zagadnienie. Prowadząc poszukiwania zabytków, zawsze liczymy na to, że znajdziemy jakieś przedmioty związane z tym okresem, wojskami napoleońskimi, a w szczególności z Gwardią Cesarską – wyjaśnia Sebastian. Dla poszukiwaczy ważne są także... gwoździe.

– Na terenie obozu wybudowano bowiem drewniane baraki z drzwiami i oknami. Materiały do ich budowy i wyposażenie pochodziły ze splądrowanych budynków miejskich i wiejskich – opowiada S. Zieliński. Odnajdując i katalogując skupiska gwoździ, poszukiwacze będą mogli w przyszłości nanieść na mapę umiejscowienie baraków, co może dać lepszy obraz tego, jak wyglądał obóz. Stowarzyszenie „Galea” i wspierające je instytucje zapowiadają dalsze prace, które rozwiążą jeszcze więcej zagadek z przeszłości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama