Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zaczyna się od pocałunku

Znaczenie i wartość Eucharystii to główny temat rekolekcji Mariańskiej Wspólnoty Młodzieży, które odbywały się w Mikoszewie od 6 do 9 września.

Było to spotkanie integracyjne, zarówno dla młodzieży, jak i studentów z naszej wspólnoty. Mogliśmy spotkać się po wakacyjnej przerwie ze sobą, ale też z Panem Bogiem. Chodziło o to, żeby wejść w nowy rok z przytupem, zaczynając od nas samych, ale wspólnie z Bogiem – mówi Karolina Olbryś.

Bardzo chcę tego wysłuchać

Jak podkreślają uczestnicy spotkania, poruszany na nim temat był tyleż ważny, co trudny. – Już na początku nasz rekolekcjonista ks. Mateusz uświadomił nam, jak wiele istotnych gestów czy ważnych słów pojawia się podczas Mszy św., a które nam, wiernym, tak łatwo umykają – mówi Daniel Knopf. Zwraca uwagę na moment ucałowania ołtarza przez kapłana. – Wbrew pozorom to nie znak krzyża jest na początku Mszy św., ale właśnie ten pocałunek. Ten gest pokazuje nam, jak bliskim spotkaniem nas z Panem Bogiem jest Eucharystia. Przecież pocałunkiem możemy witać się z kimś, kto jest drogi naszemu sercu – uważa. – Mnie z kolei zapadły w pamięć słowa, w których ksiądz rekolekcjonista przyrównał spotkanie na Eucharystii do... randki – mówi Karolina.

Bo to właśnie w czasie randki najczęściej wpatrujemy się w drugą osobę i bardzo uważnie jej słuchamy. – To było dla mnie urzekające, bo gdy spojrzałam na te słowa w kontekście spotkań z przyjaciółmi, którzy są dla mnie ważni, odkryłam, że zawsze chce się ich słuchać – opowiada. Jej zdaniem, jeśli sobie ten fakt uświadomimy, nasze podejście do Mszy św. będzie zupełnie inne. – Nie będzie to wyłącznie „niedzielny obowiązek”, ale spotkanie z osobą, która ma mi coś ważnego do przekazania, a ja bardzo chcę tego wysłuchać – dodaje. Młodzi podkreślają, że to, jak wiele potrafił uświadomić im ten jeden drobny gest na wstępie, pokazuje, jak bogata w znaczenia jest cała liturgia. – Wystarczy odrobina dobrej woli, by zrozumieć, jak to wszystko jest istotne – uważa Julia Bartkowiak.

Ksiądz rekolekcjonista zwrócił uwagę również na istotę znaku krzyża, który czynimy na wstępie Eucharystii. To kolejny z gestów, które – jak zauważyli uczestnicy spotkania – często wykonujemy mechanicznie, bez zastanawiania się. Jak mówił kapłan, robienie znaku krzyża także świadczy o naszej bliskości z Bogiem, przypomina nam, że należymy do Chrystusa, i wskazuje na to, że w czasie tej liturgii stajemy w Jego obecności. Podczas rekolekcji młodzi mogli dowiedzieć się także, jakie jest znaczenie czytań mszalnych. Usłyszeli, że pierwsze czytanie ze Starego Testamentu jest zawsze połączone treściowo z Ewangelią. W tych słowach można bowiem usłyszeć, jak Bóg przygotowuje swoich wiernych na przyjście Chrystusa.

Równie ważnym elementem Mszy św., o którego wadze często nie ma się pojęcia, jest prefacja, czyli modlitwa wiernych tuż przez modlitwą eucharystyczną. Prefacja to słowo pochodzące od dwóch słów łacińskich „pre” i „factum”, które znaczą „przed czynem”. Prefacja to dialog z kapłanem: „W górę serca” – mówi duchowny, „Wznosimy je do Pana” – opowiadają wierni. – Warto pamiętać, że to modlitwa, która wprowadza nas, wiernych, w najistotniejszą część liturgii, dlatego też powinniśmy się dobrze skupić i przemyśleć słowa, które wypowiadamy – opowiada Karolina.

Stały element życia

Uczestnicy rekolekcji wspominają także czas dzielenia, podczas którego starali się przypomnieć sobie najlepiej przeżytą Eucharystię. – Od razu do głowy przyszła mi Msza, podczas której przyjmowałam bierzmowanie. Pamiętam, że cały czas czułam podniosłą atmosferę, byłam niezmiernie wzruszona i na granicy łez – opowiada Julia. Danielowi w pamięć zapadła wieczorna Msza w katedrze św. Mikołaja w Elblągu. – Byliśmy zaledwie w siedem osób, tuż przy samym ołtarzu, przy zgaszonym świetle. Nie wiem, czy to wyjątkowość tej sytuacji, czy moje podejście tego wieczora, ale na pewno zapamiętam tę Mszę na całe życie – mówi.

– Z tego, jak my sami przeżywamy Mszę, w mojej grupie rozgorzała naprawdę ciekawa dyskusja – dodaje. Jego kolega mówił o „jednoosobowej” Mszy św. – Był tylko on i ksiądz – mówi Daniel. Sam wspomina jeszcze liturgię sprawowaną na stacji benzynowej. – Moim zdaniem to piękne, że ta Msza jest zawsze w naszym życiu. Nawet jeśli tylko z przyzwyczajenia, to jest stałym elementem naszego życia, a to jest bardzo cenne – twierdzi. Uczestnicy rekolekcji zgodni są także co do tego, że uważne wsłuchiwanie się w słowo Boże bywa najtrudniejszym zadaniem podczas liturgii.

– Bardzo często jest tak, że nasze myśli krążą wokół tego, co będziemy robić w domu albo co zjemy na obiad – przyznaje D. Knopf. – Wiele zależy też od lektora, który czyta dany fragment Pisma Świętego, oraz od księdza, który potrafi w ciekawy sposób treści z Pisma wyjaśniać – dodaje Julia. – Jeśli te elementy są potraktowane po macoszemu, to wierni też mają trudniej – uważa. – Jednak wielokrotnie też w trakcie tych rekolekcji przypominaliśmy sobie, że każda Eucharystia jest tak samo istotna. Bez względu na to, czy odprawia ją ksiądz, który powie porywające kazanie, czy też taki, który cały czas burczy pod nosem. Czy trwa ona krótko, jak w kościele garnizonowym, czy też przeciąga się bez końca. Taki był w mojej ocenie główny cel tych rekolekcji – podkreśla Daniel.

Wiemy więcej, chcemy więcej

– Z całą pewnością dzięki tym rekolekcjom uświadomiłem sobie, że mogę lepiej i pełniej przeżywać Mszę św. Więcej z niej rozumieć i więcej czerpać dla siebie. Ale też zdaję sobie sprawę, że jeszcze dużo pracy przede mną – uważa Daniel. – Ważne, że zwiększyła się nasza świadomość tego, co odbywa się na Eucharystii – dodaje Karolina. Młodzi przyznają, że podjęty u progu roku szkolnego temat zdaje się bardzo trudny. – A ponadto w czasie wielu katechez byliśmy rozproszeni. A to dlatego, że odbywały się one na stołówce i cały czas dobiegał do nas zapach pysznego ciasta i kisielu czy herbaty, które czekały na nas po zakończeniu nauki – śmieje się Julia.

– Ale z drugiej strony to sprawiło, że wszystkim nam było bardzo wygodnie, przytulnie – można by rzec: rodzinnie – podkreśla. – A w związku z tym, że znamy naszego księdza rekolekcjonistę już od kilku lat, to wiemy, że nauki, które zapowiada jako krótkie, prawie nigdy takie nie są. Więc w chłodne wieczory ta herbata była bardzo pomocna w utrzymaniu koncentracji i zachowaniu należytej uwagi – śmieje się Karolina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL