Nowy numer 28/2020 Archiwum

Miłość jest Bogiem

– Choć być może teraz nawet tego nie czujesz, być może zakładasz maskę szczęścia, by ukryć pustkę, to w głębi serca chcesz być kochany i chcesz kochać – mówił rekolekcjonista do młodych elblążan.

Wostatnich dniach listopada największa hala sportowa w Elblągu przy ul. Grunwaldzkiej zamieniła się w małe miasteczko, pełne ulic, skrzyżowań, rond i znaków. Nie były to jednak ulice, które znamy z codzienności, a ich nazwy – takie jak ul. Miłości, ul. Błogosławieństw czy ul. Słowa – budziły zrozumiałe zaciekawienie. Z kolei znaki, choć wyglądały zupełnie zwyczajnie, po bliższych oględzinach okazywały się nieść głębsze przesłanie. W taki właśnie sposób młodzi ludzie z naszego miasta przekształcili zwykły obiekt sportowy w miejsce, gdzie ich rówieśnicy ze szkół średnich mogli przeżyć doroczne rekolekcje. W tym roku wydarzenie, które odbywało się pod hasłem: „Uwolnij życie”, poprowadził o. Maciej Ziębiec CSsR.

Co nas związuje

– Skąd zbitka słów „uwolnij” i „życie”? Tak jakby to nasze życie było w jakiś sposób zniewolone. Ale niestety właśnie tak jest. Jesteśmy zniewoleni, związani, przywiązani tysiącem różnych rzeczy – mówił do zebranych o. Maciej.

Na wstępie rekolekcji duchowny przytaczał statystyki dotyczące młodzieży i jej problemów. Wskazał m.in., że aż 40 proc. młodych ludzi zetknęło się ze zjawiskiem cyberprzemocy. Podkreślił też, że osoby spędzające ponad 3 godziny dziennie na wpatrywaniu się w ekran smartfona, są o 30 proc. bardziej narażone na depresję. Przypomniał o nasilającym się zjawisku samookaleczania się i wzrastającej liczbie samobójstw. – Zobacz, jak wielu ludzi wśród nas jest uzależnionych. Czy to od papierosów, czy ich elektronicznych wersji. Bardzo wielu ludzi jest uzależnionych od pornografii, od grzechu samogwałtu, bo nie mogą sobie z tym poradzić. Wielu wokół nas jest uzależnionych od hejtowania innych w internecie. I bardzo dobrze wiesz, o czym mówię. Ja mówię o rzeczywistości, w której żyjemy – podkreślał.

– Trudno się z księdzem nie zgodzić – mówi Rafał z jednego z elbląskich liceów. – Niektórzy z naszych rówieśników nawet się takimi rzeczami chwalą. Szpanowanie e-papierosem jest na porządku dziennym. Klaudia przyznaje z kolei, że na niektóre ze wskazanych przez ojca Macieja rzeczy nie patrzyła dotąd w kategoriach grzechu. – Gdy piszemy do kogoś coś niemiłego w sieci, często wychodzimy z założenia, że sobie na to zasłużył, że słusznie go krytykujemy. Ale często nie bierzemy pod uwagę tego, że osoba po drugiej stronie ekranu też ma uczucia i że taki hejt naprawdę ją dotyka – zauważa dziewczyna.

Chcesz być kochany

– Być może często żalimy się Panu Jezusowi, jak kobieta z usłyszanej dziś Ewangelii, mówiąc: „Gdybyś tylko tu był”. Mówimy, że nasze życie byłoby lepsze, „gdybyś tu był”, mój ojciec by nie pił, „gdybyś tu był”, nie uzależniłbym się od narkotyków, internetu czy pornografii..., „gdybyś tu był” – wymieniał rekolekcjonista. – A może zamiast powtarzać jak refren te słowa wyrzutu: „gdybyś tu był”, lepiej wsłuchać się w słowa Jezusa, które on sam do nas powiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” – zachęcał. Jak wyjaśniał o. Ziębiec, oznacza to, że każdy z nas ma różne pragnienia, ale ostatecznie spotykają się one w jednym miejscu.

– Choć być może teraz nawet tego nie czujesz, być może zakładasz maskę szczęścia, by ukryć pustkę, to w głębi serca chcesz być kochany i chcesz kochać – mówił. – Chcesz, by ktoś podszedł do ciebie i powiedział: „jesteś wspaniały”, „jesteś wspaniała”. Pomimo że nie jesteś doskonały, bo przecież nikt z nas nie jest – zauważał. Dlatego – jak podkreślał – w każdej chwili naszego życia możemy i powinniśmy uciekać się do Jezusa. – Bo przecież Bóg jest miłością. Mało tego. Powiem wam coś, co zapamiętajcie dobrze: „Miłość jest Bogiem!” – podsumował.

Świadectwo motocyklisty

Organizatorzy rekolekcji przygotowali dla uczestników cały szereg atrakcyjnych ofert. W odpowiednich pokojach, wędrując oznaczonymi ulicami, można było w spokoju poczytać i posłuchać Pisma Świętego, wziąć udział w adoracji Najświętszego Sakramentu, skorzystać ze spowiedzi lub zwyczajnie odpocząć. A upust emocjom można było dać podczas koncertu Wyrwanych z Niewoli. Młodzi obecni na rekolekcjach w hali wysłuchali także świadectwa Aleksandra Gotkowskiego, mistrza Polski w SuperEnduro, który uczy się i mieszka w Elblągu. Aleksander wjechał do sali na swoim wyczynowym motocyklu, a głośny ryk maszyny jeszcze zwiększył ekscytację uczestników.

– Jak zapewne domyślacie się, jeżdżę na motocyklu, a dyscyplina, którą uprawiam, nazywa się SuperEnduro. Jest to sport, delikatnie mówiąc, ekstremalny – powiedział z uśmiechem. Jak wyjaśniał A. Gotkowski, każdy zawodnik SuperEnduro, startując w zawodach, ryzykuje zdrowiem, a czasem i życiem. – Dlatego ja nie wyobrażam sobie, aby wsiąść na motocykl choćby bez krótkiej modlitwy. Czy to przed małą przejażdżką, czy treningiem, nie mówiąc już o zawodach. Nie odpalam maszyny bez zawierzenia się Bogu – podkreślał. Młody zawodnik wyjaśniał, że jest przekonany, iż Pan Bóg ocalił go w wielu trudnych sytuacjach.

– Jak teraz patrzę, to wiem, że wiele z moich upadków mogło skończyć się zdecydowanie gorszymi kontuzjami i prawdopodobnie nie stałbym tu teraz przed wami – opowiadał. Rekolekcje w hali odbyły się w dwóch turach: 26 i 27 oraz 28 i 29 listopada i wzięli w nich udział uczniowie wszystkich elbląskich szkół średnich.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama