Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ozdabiał tę planetę

Jego życie było Adwentem – oczekiwaniem, ale i naśladowaniem Chrystusa.

Dewizą życiową ks. Wiesława Rodzewicza były słowa: „Człowiek swoim istnieniem powinien ozdabiać tę planetę”. Sam zaś często powtarzał, że ze wszystkich żywiołów najbardziej upodobał sobie wiatr. „Ruch to życie” – powtarzał często swoim przyjaciołom.

– A ludzi ukochał szczególnie i oddał im całe swoje życie – mówił bp Józef Wysocki w czasie uroczystości pogrzebowych ks. Rodzewicza, które odbyły się 2 grudnia w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej i św. Jana Pawła II w Stagniewie. Dziesiątki kapłanów, rodzina, przyjaciele, bliscy i byli parafianie przybyli do tego pod- elbląskiego sanktuarium, aby uczestniczyć w uroczystościach żałobnych ks. Wiesława.

– Pamiętam doskonale, jak jeszcze niedawno współpracowaliśmy razem jako wikariusze, a tymczasem życie przemija błyskawicznie. Jak jeden dzień – wspominał z nostalgią biskup. Uczestnicy uroczystości zapamiętali zmarłego kapłana nie tylko jako oddanego proboszcza i duszpasterza, ale także i przede wszystkim jako pisarza i poetę. Pozostawił po sobie kilka tomików wierszy i książek. Już po przejściu na emeryturę chętnie posługiwał w zaprzyjaźnionych parafiach, szczególnie w Pomorskiej Wsi. Był prawdziwym pasjonatem.

– Jako młodego wikariusza pasjonowała go współczesna muzyka. Kolekcjonował płyty Beatlesów, Rolling Stonesów i dziesiątków innych, które były wówczas na czasie. Młodzież lgnęła do niego. Tej pasji nie zabrakło mu nigdy – opowiadał celebrans. W czasie czytań mszalnych biskup zwrócił uwagę na słowa, które Pan Jezus skierował do swoich uczniów: „Tam, gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś mi służy, uczci go mój Ojciec”. – Wybraliśmy te czytania, gdyż właśnie rozpoczęliśmy Adwent. A życie ks. Wiesława było nie czym innym, ale właśnie Adwentem – mówił w homilii bp Wysocki.

Jak zwracał uwagę, Adwent jest oczekiwaniem na spotkanie z Panem Jezusem i upodabnianiem się do Niego. – A ks. Rodzewicz nie żył dla siebie, ale ofiarowywał siebie innym. Pokazywał im Chrystusa. Bo nikt z nas nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie – mówił bp Wysocki. Ksiądz Wiesław Rodzewicz spoczął na cmentarzu komunalnym Dębica w Elblągu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama