Nowy numer 48/2020 Archiwum

Gospel przy żłóbku

Kolędowanie to jedna z najpiękniejszych i najpopularniejszych tradycji nie tylko bożonarodzeniowych, ale polskich. Kolędy znają chyba wszyscy, a artyści nie wyobrażają sobie, by nie mieć ich w swoim repertuarze...

– To, co z pewnością jest typowe dla gospel, to forma wokalna: charakterystyczne trzygłosowe brzmienie chóru oraz soliści. I tak właśnie opracowane są kolędy Iława Gospel Singers. Poprzez zabawę rytmem, harmonią i urozmaicenie różnorodnością pojawiających się głosów niektóre z nich zaskakują słuchaczy. Mamy jednak nadzieję, że nadal brzmią swojsko. Zależy nam na tym, aby nowe wersje tradycyjnych kolęd ciągle przypominały te dobrze znane i zachęcały odbiorcę do wspólnego śpiewania – zapewnia Magdalena Wróblewska, chórzystka.

– W czasie koncertów gospel chodzi też właśnie o wspólne śpiewanie, aktywny udział publiczności. Kolędując, staramy się, aby okazji do tego było sporo: od klaskania przez śpiewanie, nawet do czegoś w rodzaju wspólnej choreografii, tańca. Do koncertów włączamy jednak również kolędy w powszechnie śpiewanych w domach i kościołach wersjach, a więc bez rytmicznych, gospelowych „utrudnień”. Chcemy w ten sposób włączyć także mniej zaawansowanych muzycznie słuchaczy – wyjaśnia ze śmiechem muzyk.

Trochę pozytywnego szaleństwa

W ubiegłym roku grupa Iława Gospel Singers nagrała pierwszy własny utwór – „Do Betlejem”. Tekst napisała Iwona Maliczak-Witkowska, autorem muzyki i aranżacji był Michał Wróblewski. Premiera odbyła się 6 grudnia, a samo nagranie – miesiąc wcześniej.

– Jesteśmy zespołem, który dość dużo koncertuje. Nasz repertuar w większości stanowią tradycyjne i współczesne, popularne utwory muzyki gospel w językach angielskim i polskim, i choć są piękne, to nie możemy powiedzieć, że są w pełni nasze. Nawet jeśli je aranżujemy po swojemu, pozostają coverami. Tymczasem w Iława Gospel Singers mamy także potrzebę i możliwości tworzenia autorskiego repertuaru – są osoby, które piszą teksty, a Michał komponuje muzykę. Kiedy powstało „Do Betlejem”, wszyscy poczuliśmy, że jest to utwór, którym pragniemy podzielić się z szerszą publicznością. Postanowiliśmy go nagrać, łącznie z klipem. Wszystko działo się bardzo szybko, było to dla nas wielkim wyzwaniem, ale i dużą przyjemnością. W jeden dzień opracowaliśmy scenariusz, a kilka dni później, przy wsparciu ekipy filmowej Forest Grandfather Studio z Iławy, nagraliśmy nasz pierwszy teledysk. Profesjonalizm wszystkich zaangażowanych w jego powstanie osób w połączeniu z pięknem świąt Bożego Narodzenia przyniósł wspaniały rezultat – wspomina Magdalena.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama