Nowy numer 28/2020 Archiwum

Najważniejsze, żeby nam się chciało działać

– Proszę każdego, kto przeczyta ten tekst, żeby w swoich prywatnych pacierzach, modlitwach wspomniał o dziele, jakim jest Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę – apeluje ks. Waldemar Maliszewski.

Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę to nie tylko dwa wakacyjne tygodnie – ona trwa przez cały rok. Są osoby, które regularnie, w pierwsze soboty miesiąca, spotykają się, by wspólnie modlić się w czasie Apelu Jasnogórskiego. Styczeń zaś to czas świąteczno-opłatkowych spotkań pątników.

Z drugiej strony trwają przygotowania, by kolejna, XXVIII EPP mogła w lipcu wyruszyć do Matki Bożej. Odbywają się rozmowy ze świeckimi, którzy mogą podjąć się wielu odpowiedzialnych funkcji – przede wszystkim ważna jest tu służba medyczna. Rozwiązywane są również kwestie techniczne, a do nich należy m.in. szukanie środków transportu. EPP tworzy 11 grup. Czasami niektórym nie udaje się wyruszyć, a inne łączą się, jak w ubiegłym roku Pomezania Malbork i Żuławy Nowy Dwór Gdański. By w lipcu pielgrzymka bez problemu mogła się rozpocząć, jej zarząd spotyka się regularnie przez cały rok. Obecnie trwają rozmowy z księżmi, którzy chcieliby podjąć się przygotowania grupy i pielgrzymowania z nią.

– Czasami łączy się to z potrzebą uświadomienia, czym jest pielgrzymka; jak ważnym jest ona dziełem duszpasterskim i jak wiele dobrego wnosi do wspólnoty parafialnej, z której wyrusza, już po jej zakończeniu. Przebijanie się z „dobrą nowiną” do przyszłych księży przewodników, osób decyzyjnych, nie zawsze jest proste – mówi ks. Waldemar Maliszewski, kierownik EPP. Tymi kwestiami należy się zająć jak najszybciej, bo przecież pielgrzymka piesza to jedna z wielu propozycji duszpasterskich, do udziału w których zapraszani są kapłani. Podkreślić należy, że są klerycy, diakoni zaangażowani w EPP, którzy deklarują, że po przyjęciu święceń kapłańskich będą chcieli wciąż ją współtworzyć.

– Potrzebni są kapłani, którzy będą zdeterminowani do tego, by grupa powstała. Zorganizują te rekolekcje w drodze. Bo wszędzie są ludzie chętni, żeby pójść na Jasną Górę – kontynuuje ks. Waldemar. Przykładem jest Zantyr Sztum, który kiedyś był bardzo mały, a teraz jest wspaniałą, dużą grupą, z którą każdy chce iść. Jest świetnie prowadzona przez ks. Łukasza Cieplińskiego Pomezania Kwidzyn. Bardzo ważne są grupy zakonne. Jednak są i takie, które wciąż czekają na księdza. W intencji pielgrzymki odprawiane są Msze św., bo przecież wszelkie działania poprzedzać musi modlitwa. – Potrzeba bardzo dużo modlitwy w intencji pielgrzymki – jej przygotowań, o księży chcących się w nią zaangażować. I w intencji rozwiązań tych problemów, które z pewnością pojawią się w przyszłości. Proszę każdego, kto przeczyta ten tekst, żeby w swoich prywatnych pacierzach, modlitwach wspomniał o dziele, jakim jest Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę – apeluje ksiądz kierownik.

Kolejny etap przygotowań rozpocznie się w marcu. Wtedy odbędzie się spotkanie osób odpowiedzialnych za Elbląską Pielgrzymkę Pieszą, kapłanów i świeckich. Zostanie wybrane hasło, rozpoczną się przygotowania duszpasterskie. W ubiegłym roku na Jasną Górę dotarło 610 pątników. Pielgrzymom towarzyszyło 30 księży. Było to możliwe dzięki ogromowi całorocznej pracy, której nie widać. Łącznie, przez 27 lat, wędrowało ok. 18 tys. pątników. Należy jednak pamiętać, że nie liczby są tu najważniejsze, bo to wszystko warto byłoby robić nawet, jeśli tylko jedna osoba przybliżyłaby się do Pana Boga.

– Jeśli będzie ich więcej, to Bogu dzięki. Na pielgrzymce nie ma ludzi niezastąpionych, od kierownictwa po każdą inną osobę z jej zarządu. Panu Bogu dziękować trzeba za każdego pielgrzyma. A co do nas – najważniejsze, żeby się chciało działać – podsumowuje ks. Waldemar.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama