Nowy numer 39/2020 Archiwum

Wypoczynek zimowy u pijarów

Wyjazdowi przyświecała sentencja: „Wdzięczność jest oznaką szlachetności serca człowieka”.

Węgierska Górka położona na zboczach Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego to już stałe miejsce zimowego wypoczynku młodych elblążan. Jak co roku na swoje zimowisko wybrała się tam grupa dzieci z Pijarskiej Szkoły Podstawowej im. św. Mikołaja w Elblągu.

W tę zimową podróż wyruszyli pociągiem „Sobieski” z Malborka do Katowic, a potem dalej do Węgierskiej Górki. Ich stałą bazą jest dom wczasowy Barbary i Marka Motyków w Węgierskiej Górce-Ciścu.

Główną atrakcją tegorocznego wypoczynku były narty. Na stokach było jeszcze sporo śniegu, dzięki czemu przez trzy dni pijarscy uczniowie mogli szusować na nartach, a wcześniej zdobywać umiejętności narciarskie pod okiem instruktorów. W sferze duchowej zimowisko opierało się na codziennej lekturze Pisma Świętego. W związku z przypadającą niedawno Niedzielą Słowa Bożego opiekunowie grupy przypominali uczestnikom o potrzebie codziennego czytania Biblii.

– Mieliśmy w pamięci i w sercu zachętę Ojca Świętego Franciszka: „Proszę was, byście codziennie mieli kontakt z Ewangelią, byście czytali ją każdego dnia – jeden fragment, byście ją rozważali, a także nosili zawsze przy sobie, w teczce, w kieszeni. To znaczy, byście każdego dnia karmili się z tego niewyczerpalnego źródła zbawienia” – mówi o. Stanisław Płaszewski SP.

Jak opowiada, każdego dnia uczniowie wraz z opiekunami uczestniczyli w Eucharystii, pamiętając o swoich bliskich, proszących ich o modlitwę, oraz o gospodarzach. Zawsze przyświecała im sentencja: „Wdzięczność jest oznaką szlachetności serca człowieka”. Nie zabrakło też wspólnych zabaw i wędrówek. – Podczas naszego pobytu świętowaliśmy 12. urodziny Karola i Julii. Z tej okazji była pizza, a każdy z uczestników zimowiska obdarował małych jubilatów prezentami – wymienia o. Stanisław.

Uczestnicy ferii gościli też u siebie Czesława Węglarza, który opowiadał o kulturze beskidzkiej i zapoznał uczniów m.in. z różnymi instrumentami muzycznymi. Ten wszechstronnie uzdolniony beskidzki multiinstrumentalista, znawca instrumentów ludowych, pedagog, pasjonat wszystkiego, co jest związane z Beskidami, prowadzi zajęcia muzyczne w szkołach na Żywiecczyźnie – jest nauczycielem m.in. w Państwowej Szkole Muzycznej w Żywcu, gdzie w klasie instrumentów ludowych uczy gry na dudach, skrzypcach, basach i instrumentach pasterskich. – Nasz pobyt w Węgierskiej Górce szybko dobiegł końca, a wieczór pożegnalny był niezwykły, każdy z uczestników otrzymał dyplom „radosnego narciarza” oraz upominki góralskie – podsumowuje o. Płaszewski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama