Nowy numer 14/2020 Archiwum

Ryzykujemy z Panem Bogiem

– Często w moim życiu pojawiają się wątpliwości, kryzysy w wierze, jednak po kilku spędzonych tu dniach czuję, że moja wiara jest naprawdę silniejsza. Te rekolekcje nauczyły mnie, że o wszystko trzeba pytać Stwórcę i w Nim pokładać wszelkie nadzieje – mówi Cyprian.

Jedną z propozycji ćwiczeń, jakie przedstawiono uczestnikom rekolekcji, było zachowanie sacrum silentium. Od rozmów między sobą, a także korzystania z telefonów komórkowych mieli powstrzymać się od godz. 21 w poniedziałek do zakończenia śniadania we wtorek. – Było to całkowite wyciszenie, odpoczynek po intensywnym dniu – mówi Mateusz Binert z parafii Miłosierdzia Bożego w Malborku. Jednych czas ten ucieszył i cisza była czymś naturalnym, inni nie ukrywają, że pojawiała się pokusa, by wziąć do ręki telefon.

On żyje i chce, abyś żył

Rekolekcje powołaniowe „On żyje i chce, abyś żył” w Wyższym Seminarium Duchownym w Elblągu trwały od 1 do 5 lutego. Uczestniczyło w nich 7 młodych mężczyzn. W tym czasie wspólnie modlili się, rozważali słowo Boże, słuchali konferencji, spędzali czas wolny. W poniedziałek pojechali do Pelplina, gdzie zwiedzili bazylikę katedralną Wniebowzięcia NMP i ogrody biskupie, a następnie uczestniczyli we Mszy św. w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Skarszewach i poznali kapłanów pracujących w parafii. Księża podzielili się z młodymi swoim świadectwem.

– Jestem tu po raz pierwszy. Zdecydowałem się, bo zachęcił mnie temat rekolekcji. Chciałbym rozeznać, jakie jest moje powołanie, i zobaczyć, jak wygląda seminarium. Poza tym do przyjazdu tu i przeżycia tych rekolekcji namawiał nas ksiądz proboszcz – mówi Paweł Dybich z parafii Miłosierdzia Bożego w Kwidzynie. Patryk Klingenberg, także z parafii Miłosierdzia Bożego w Kwidzynie, bywał już w murach seminarium przy okazji różnych wydarzeń, np. spotkań synodu młodzieżowego. Chciał jednak przekonać się, jak tam wygląda codzienność, i spróbować odpowiedzieć na pytanie: seminarium czy raczej nie?

– Jak wielu młodych ludzi, wchodząc w dorosłe życie, muszę zdecydować, jakie jest moje powołanie. W jego rozeznawaniu bardzo pomagają mi te rekolekcje. Biorę w nich udział po raz trzeci – mówi Cyprian Grabowski z parafii Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia w Iławie. Kiedy nauczycielka Cypriana dowiedziała się, że bierze on udział w takich rekolekcjach, zapytała go: chcesz być księdzem? Nie każdy, kto uczestniczy w rekolekcjach powołaniowych, już wie, że pójdzie do seminarium.

– Warto tu po prostu przyjechać – zapewnia rekolektant. Uczestnicy w czasie konferencji dowiadują się, że każdy z nas powołany jest do świętości, a dążyć do niej można na różnych drogach: kapłaństwa, małżeństwa, życia konsekrowanego i w samotności. W rekolekcjach biorą udział po to, żeby odkryć, która z nich jest ich drogą.

Czas na popełnianie błędów

Ksiądz Sławomir Milde, prowadzący rekolekcje, delegat biskupa elbląskiego ds. powołań, opowiada, że każde rekolekcje to nowy powiew Ducha Świętego. – Dziękuję Panu Bogu, że za każdym razem, kiedy tylko kończą się jedne rekolekcje, na modlitwie przychodzi pomysł na hasło kolejnych. Motto tych rekolekcji zrodziło się w czasie czytania adhortacji Christus vivit. Już na pierwszej stronie papież Franciszek napisał: „On żyje i chce, abyś żył” – mówi ks. Sławomir.

Zimowe rekolekcje powołaniowe miały uczestnikom ukazać Jezusa, który żyje i troszczy się o nas, w którym mamy pokładać nadzieję. Jezusa wskazującego drogę naszego życia. – Mają również pokazać młodość jako coś normalnego, a nie strasznego, dziwnego. Mają pokazać, że młodość to: ryzyko, omylność, czas popełniania błędów. Jednak kiedy ryzykujemy z Panem Bogiem – i w Panu Bogu – to zawsze odnosimy zwycięstwo. Nawet jeśli po ludzku wydaje się, że ponieśliśmy porażkę – zaznacza ks. Sławomir.

Każdy jest bardzo ważny

Rekolektantom towarzyszyło ośmiu kleryków. Byli animatorami i mieli wyznaczone konkretne zadania, za które odpowiadali w czasie rekolekcji, np. przygotowywanie kaplicy do nabożeństw. Równocześnie starali się w nich uczestniczyć. – Jestem klerykiem, ale to nie oznacza, że w 100 proc. jestem pewny, że będę księdzem. Cały czas odkrywam moje powołanie, a ten czas ma mi w tym pomóc i mnie umocnić – opowiada kl. Kacper Nogowski.

Po raz drugi w rekolekcjach uczestniczył kl. Amadeusz Babiel. Dwa lata temu był jedynie uczestnikiem, a tym razem został także animatorem. Oczywiście czas ten przeżył zupełnie inaczej, nie uczestniczył we wszystkich punktach rekolekcyjnego programu. Jednak starał się czerpać z nich jak najwięcej, bo pamięta, jak to spotkanie wpłynęło na jego życie przed dwoma laty.

– W czasie każdych rekolekcji, w których biorę udział – a zwłaszcza kiedy jestem odpowiedzialny za jakąś ich część – modlę się do Pana Boga, abym od tych młodych mógł czegoś zaczerpnąć. To mi dużo daje. Każdy z nich jest bardzo ważny, to przez nich mówi do mnie Pan Bóg. Zawsze mogę się od nich czegoś nauczyć. Są to proste rzeczy, postawy, o których, postępując na drodze powołania, zapominam. One gdzieś mi uciekły, a dzięki tym młodym mogę sobie o tym przypomieć – przyznaje dk. Damian Winiarz. Dodaje, że tak naprawdę każdy rekolektant może być prowadzącym to spotkanie dla drugiej osoby.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama