Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nie wszystko zależy od nas

– Każdy ma inne życiowe doświadczenia. W oparciu o nie możemy pomóc innym – mówi Joanna.

Joanna Dembińska jest fizjoterapeutką, a Marta Mróz mamą niepełnosprawnej 10-latniej Oli. Mówią o sobie, że są osobami o poglądach tradycyjnych, konserwatywnych. Nieraz rozmawiały ze sobą na bardzo poważne tematy. Joanna często zastanawiała się nad tym, co dzieje się w głowach kobiet, które rozważają dokonanie aborcji, a z Moniką czasami podejmowała temat wychowywania dziecka niepełnosprawnego. Czy nie bywa, że rodzic żałuje, iż nie oddał go do specjalistycznego środka...

– U nas, w Iławie, bardzo dobrze funkcjonują stowarzyszenia prowadzone przez osoby o poglądach „nowoczesnych”. Głoszą oni hasła mówiące o tym, że „kobieta powinna mieć wybór”. A my uważamy, że nie wszystko zależy od nas. Postanowiłyśmy przestać komentować różne wypowiedzi w internecie i same zacząć działać – mówi Joanna.

Telefon wsparcia

Zaczęły od założenia stowarzyszenia Przymierze. Choć wciąż trwają prace związane z jego powstaniem, pierwsze inicjatywy już podjęły oraz zaplanowały najbliższe wydarzenia. Członkowie powstającego stowarzyszenia chcą wspierać tych, których głos jest najsłabiej słyszalny. „Bronimy życia, wspieramy ofiary przemocy i pomagamy osobom z niepełnosprawnościami. Chcemy i będziemy budować świadomość w tych obszarach” – czytamy na ich facebookowym profilu. Celem osób skupionych wokół Przymierza jest pomoc innym bez jakiegokolwiek oceniania. – Każdy z nas ma inne życiowe doświadczenia. W oparciu o nie możemy pomóc innym – zaznacza Joanna.

Uruchomiony został już telefon wsparcia. Pod numer 733 687 962 zadzwonić może każdy, kto potrzebuje pomocy. Założycielki Przymierza liczą, że zgłaszać się będą przede wszystkim kobiety dotknięte problemem przemocy domowej.

– Chcemy, żeby kobiety widziały, że jest ktoś, kto je rozumie. Ja i jeszcze jedna koleżanka ze stowarzyszenia byłyśmy ofiarami przemocy domowej. Wiemy, że będąc w takiej sytuacji, trudno jest nawet znaleźć zrozumienie u innych. A także osoby, która później powie, co robić, pokieruje nami. Umocni w przekonaniu, że musimy zmienić swoje życie – mówi Marta. Pomagać chcą nie tylko mieszkańcom Iławy i okolic, ale szerzej. Obecnie, w dobie internetu, nie jest to rzeczą trudną. Ostatnio numer telefonu wsparcia wybrała mieszkanka Wrocławia. Osobom, które mają problem, łatwiej jest zadzwonić pod numer telefonu, jeśli mają pewność, że odbierze go ktoś, kogo na pewno nie znają, kto z nikim ich nie skojarzy.

O tym, co może grozić

W działalność stowarzyszenia wpisane będą różne spotkania. Pierwsze z nich – „Porozmawiajmy o godności kobiety” – już 9 marca w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Iławie o godz. 18. W czasie wykładu prowadzący będą chcieli m.in. zwrócić uwagę młodym dziewczętom na zagrożenia, jakie mogą na nie czyhać w przyszłości. Kolejne zaproszenie skierowane jest do rodziców dzieci niepełnosprawnych i samych osób z niepełnosprawnościami. W sobotę 29 lutego w kościele pw. Przemienienia Pańskiego o godz. 18 zostanie odprawiona Msza św. z ich udziałem.

W zaproszeniu założycielki stowarzyszenia zaznaczyły, że „Msza św. dla osób niepełnosprawnych jest szczególnym czasem nawiązywania ich relacji z Bogiem. Tym bardziej wyjątkowym, kiedy towarzyszą im w tym ich rodziny i bliscy. Często jednak osoby niepełnosprawne potrzebują bardziej »intymnych« warunków, aby tę relację tworzyć i przeżywać. Dlatego wychodzimy z propozycją Mszy św. dedykowanej szczególnie im”.

Zaplanowano, że osoby niepełnosprawne i ich najbliżsi spotykać się będą w każdą ostatnią sobotę miesiąca. Będzie to również okazja do rozmowy, bliższego poznania się i wsparcia w niełatwych problemach życia codziennego. „Kościół jest idealnym miejscem, by budować jedność i głęboką integrację między pełno- i niepełnosprawnymi” – czytamy w zaproszeniu do udziału w Eucharystii.

Z potrzeby serca

Osoby skupione wokół Przymierza chcą, żeby ci, którzy znaleźli się w trudnej życiowej sytuacji, mogli zwrócić się o pomoc również do osób wierzących o konserwatywnych poglądach. Zaznaczają przy tym, że nie chcą z nikim walczyć, przede wszystkim z tymi, którzy reprezentują zupełnie inny światopogląd niż one.

– Działać postanowiłyśmy z potrzeby serca. Popchnęły nas do tego nasze życiowe doświadczenia. A ja jako mama niepełnosprawnego dziecka wiem, jak czasami trudno znaleźć instytucje czy organizacje pozarządowe, które działają na rzecz danej grupy – podsumowuje Marta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama