GN 39/2020 Archiwum

Coraz więcej szyjących maseczki

Akcja szycia maseczek dla szpitali zatacza coraz szersze kręgi.

Wprawdzie większość placówek medycznych we własnym zakresie stara się je kupić na wolnym rynku lub pozyskać z Agencji Rezerw Materiałowych, co w obecnym czasie jest bardzo trudne, jednak niemal każdy szpital chętnie przyjmie również maseczki szyte przez mieszkańców.

Jak wyjaśniają władze placówek medycznych, takich uszytych maseczek można używać jedynie w ograniczonych sytuacjach. Przy kontakcie z pacjentami dopuszczone do użytku są jedynie te certyfikowane. Ale te uszyte w ramach akcji pomocowych można użyć do innych czynności, np. porządkowych, a tym samym znacznie ograniczyć zużycie masek chirurgicznych.

W zaledwie trzy dni udało się zgromadzić ponad 500 maseczek ochronnych Edycie Fogiel-Czurakowskiej, która akcję ich szycia zorganizowała w Elblągu. O inicjatywie poinformowała na Facebooku. Niemal natychmiast na jej apel odpowiedziało 30 osób. Następnie pani Edyta w swojej pasmanterii rozdawała chętnym materiały i wzór do szycia zatwierdzony przez szpital.

Akcja nabiera także rozpędu w okolicach Malborka. Tamtejszy Urząd Miejski poinformował o gromadzeniu odpowiednich materiałów i wykonywaniu maseczek przez panie ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Kończewicach czy Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Lasowicach Wielkich.

W sąsiednim Sztumie w inicjatywę włączają się także indywidualne wolontariuszki. Panie odpowiedziały na apel Katarzyny Donajskiej oddziałowej w sztumskim szpitalu, która poprosiła o pomoc w szyciu maseczek. O tym, w jaki sposób wesprzeć sztumskie "krawcowe", można przeczytać TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama