Nowy numer 40/2020 Archiwum

Nietypowa praktyka

Dzień rozpoczęcia ich ostatnich praktyk zbiegł się w czasie z potwierdzeniem zarażenia wirusem SARS-CoV-2 pierwszej osoby w Polsce.

Trudno było wówczas przewidzieć, jak bardzo epidemia wpłynie na kształt i długość tych zajęć, ale już było wiadomo, że odbije się ona na przygotowaniach do święceń kapłańskich. Diakoni Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu, Michał Semeniuk i Damian Winiarz, swoje ostatnie dni przysposobienia do wejścia na drogę prezbiteratu spędzili pod znakiem koronawirusa.

Wiedzieli, że nie są sami

Tak naprawdę tylko przez pierwsze półtora tygodnia mieli okazję uczestniczyć w normalnym życiu parafialnym. – Cieszę się, że zdążyłem w tym czasie wziąć udział w spotkaniach różnych wspólnot oraz udać się z posługą do osób chorych. Kiedy jednak wprowadzono kolejne ograniczenia, zdałem sobie sprawę, że moja praktyka będzie bardzo nietypowa. Eucharystia z udziałem pięciu osób, zawieszone nabożeństwa i spotkania wspólnot, Triduum Paschalne bez udziału wiernych – wszystko to nie było łatwe do przyjęcia – opowiada diakon Michał. Jednocześnie zostały wstrzymane wszelkie spotkania wspólnot i ruchów. – Przez jakiś czas ograniczyliśmy w ogóle wychodzenie na zewnątrz. Staliśmy się „więźniami” plebanii – uśmiecha się diakon Damian.

Zaraz jednak starali się wymyślać różne sposoby, aby docierać do wiernych, które nie naruszałyby wprowadzonych przepisów. – Było to np. udzielanie Komunii św. poza Mszą św., spotkania z grupami parafialnymi online, udzielanie sakramentu chrztu poza Mszą św. z udziałem tylko rodziców i rodziców chrzestnych, pogrzeby jakby w dwóch etapach – osobno odbywał się pochówek na cmentarzu, osobno Msza św., po to, by rodzina zmarłego mogła uczestniczyć jak najliczniej – wylicza. Michał Semeniuk dodaje, że także w parafii katedralnej w Elblągu, gdzie odbywał praktyki, wraz z kapłanami byli bardzo zdeterminowani, by wspólnie odnaleźć możliwie jak najlepszy sposób kontaktu i troski o parafian.

– Transmisje Eucharystii i nabożeństw, przygotowanie wideorekolekcji oraz cowieczorna modlitwa różańcowa budowały silniejsze więzi także między nami. Mimo że w kościele było pusto, wiedzieliśmy, że ludzie w swoich domach też się modlą. Przez cały ten czas zawiązała się pewnego rodzaju wspólnota, która łączyła się z nami za pośrednictwem internetu. Jest mi jednak trochę przykro, że pomimo spędzenia prawie trzech miesięcy w parafii, nie mogłem tak naprawdę w pełni służyć wiernym – przyznaje.

Zostawić to Panu Bogu

Jednocześnie jako studenci byli nadal zobligowani do uczestnictwa w zajęciach.

– Tam, gdzie było to możliwe, zajęcia odbywały się oczywiście online, ale wszystko było w pewnym stopniu ograniczone – opowiada D. Winiarz. – Kolejne obostrzenia rodziły nowe wątpliwości. Pod znakiem zapytania stała również obrona prac magisterskich. Trudno było w tej sytuacji cokolwiek przygotowywać – mówi diakon Michał, przyznając, że starał się nie wybiegać myślami naprzód i czekał na decyzję biskupa i przełożonych. – Wiedziałem, że tak naprawdę nie mam na nic wpływu i muszę wszystko zostawić Panu Bogu – dodaje. Jak podkreślają alumni, ciągła niepewność wynikała z wciąż zmiennej i dynamicznej sytuacji sanitarno-epidemiologicznej w naszym kraju. – Nie wiedzieliśmy na przykład, ile osób będziemy mogli zaprosić, ponieważ przepisy zmieniały się dość często – dodaje D. Winiarz.

Jeszcze w Wielkim Tygodniu zapadła decyzja biskupa, aby święcenia przeprowadzić we wcześniej ustalonym terminie. Jednocześnie pasterz diecezji elbląskiej zaproponował, żeby każdego z kandydatów wyświęcać osobno, aby w tym wyjątkowym dla nich wydarzeniu mogło uczestniczyć jak najwięcej ich bliskich. Także ksiądz rektor elbląskiego WSD dostrzegał zatroskanie przygotowujących się do święceń. – Wydaje mi się, że wynikało ono przede wszystkim z ich świadomości, że nie będą mogli spotkać się z tymi wszystkim ludźmi, którzy wspierali ich przez lata drogi seminaryjnej – mówi ks. Sławomir Małkowski. – Zdają sobie sprawę, że także ich wejście na parafię będzie inne. Nie będzie prymicji w normalnym kształcie i poznawania nowych parafian – dodaje.

– Mój kościół parafialny jest o wiele mniejszy niż katedra. Nie wszystkie bliskie mi osoby będą mogły modlić się razem ze mną – mówi dk Michał Semeniuk. – Bardzo wielu ludzi odegrało ważną rolę w moim życiu. Towarzyszyli mi przez sześć lat formacji seminaryjnej, wspierali mnie duchowo, niekiedy materialnie. Bardzo wiele zawdzięczam również parafianom, wśród których wzrastałem duchowo, którzy od samego początku otaczali mnie modlitwą i wielką serdecznością – opowiada. Jak mówi, chciałby poprzez ofiarowanie w ich intencji Mszy św. za to całe dobro im podziękować i podzielić się darem błogosławieństwa. – Mam głęboką nadzieję, że do 30 maja obostrzenia sanitarne ulegną jeszcze złagodzeniu – dodaje.

Jeszcze bardziej potrzeba kapłanów

– Epidemia zmienia plany związane z organizacją uroczystości święceń, ale nie ma to dla mnie szczególnego znaczenia. Na pewno niektóre obrazy z nią związane zapadną mi bardziej w pamięci, jednak nie sądzę, żeby miało to jakikolwiek wpływ na kształt mojego kapłaństwa. Moje myśli kierują się bardziej w stronę rodzin, które dzisiaj zmagają się z problemami finansowymi. Czym są moje problemy w zderzeniu z ich zmartwieniami i troskami? – mówi diakon Michał. Podobnie myśli diakon Damian.

– Czasy są trudne i mam świadomość, że ludzie tym bardziej potrzebują kapłanów, którzy będą nieśli im pociechę oraz nadzieję – podkreśla. Nie zmienia to jednak faktu, że kapłani wyświęceni w roku 2020 będą w jakiś sposób postrzegani jako wyjątkowy rocznik. – Pamiętamy jednak także inne historie kapłanów, którzy przyjmowali święcenia w wyjątkowych okolicznościach. Warto przypomnieć tu choćby św. Jana Pawła II, który przyjmował je w krypcie św. Leonarda w Krakowie – wskazuje ks. rektor Małkowski. – Nie odbyły się wtedy żadne wielkie uroczystości. Było jedynie przyjęcie święceń, wyrażenie chęci służby Bogu i ludziom. Jestem przekonany, że przez te trudności, jakie przeżywają dziś nasi diakoni, takie postacie jak Karol Wojtyła czy Stefan Wyszyński stają im się bliższe – podkreśla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama