Nowy numer 47/2020 Archiwum

Różaniec poprowadził św. Jan Paweł II

Ojciec Święty mówił: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. – Dziś jakże często dostrzegamy tylko drzwi uchylone... A my je mamy otworzyć na całą szerokość, by dostrzec swój błąd, grzech i niedoskonałość, której przez szczelinę nie widać – tłumaczył ks. Krzysztof Sękuła.

W parafii bł. Michała Kozala w Ryjewie 16. dnia każdego miesiąca wierni modlą się za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, odmawiając nowennę papieską. Swoją intencję przekazać może każdy poprzez parafialną stronę internetową.

W 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły w kościele został poświęcony ołtarz papieski, w którym zostały umieszczone relikwie krwi św. Jana Pawła II. Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się prezentacją multimedialną na temat świętego i jego nauczania. Później zgromadzeni odmówili Różaniec, a modlitwę poprowadził... papież Polak. Było to możliwe dzięki archiwalnym nagraniom. Najważniejszym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia, podczas której odśpiewano „Te Deum”. Homilię ks. Krzysztof Sękuła, proboszcz, rozpoczął od przypomnienia słów Ojca Świętego: „Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”.

– Słowa te – jak doskonale wiemy – Jan Paweł II wypowiedział na inauguracji swojego pontyfikatu na pl. św. Piotra w Rzymie 22 października 1978 roku. To jedno zdanie jest swego rodzaju zwieńczeniem szerszej myśli papieża, która brzmi: „Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” – przypomniał proboszcz. W dalszej części homilii ks. Krzysztof zwrócił uwagę na wymowny i głęboki obraz drzwi wykorzystany przez papieża.

– Gdy drzwi są zamknięte, wtedy nic się nie dzieje, panuje głęboka cisza, niepewność. Gdy tylko drzwi otworzymy, zmienia się całkowicie rzeczywistość, która jest zupełnie różna od tej przed drzwiami. Wnętrze zostaje napełnione światłem nadziei – mówił. Tłumaczył, że pojawi się nadzieja na coś nowego, na coś, co dostrzeżemy – na nową rzeczywistość, w której będzie się coś działo i coś zostanie zrealizowane. Kaznodzieja zwrócił także uwagę, że drzwi należy otworzyć „na oścież”.

– Dziś jakże często dostrzegamy tylko drzwi uchylone; małą szczelinę w postaci wiary, bo „tak wypada”. Wiary dla spokoju sumienia, rodziców, dziadków. Wiary tradycyjnej, bez zastanowienia, refleksji, płytkiej – tylko związanej z zakupami, prezentami, potrawami, przyzwyczajeniem – wymieniał ks. Krzysztof. Jan Paweł II w pamiętnej homilii mówił: „Otwórzcie na oścież”, co oznacza „na całą szerokość, tak, by dostrzec całego Chrystusa, a nie tylko namiastkę”. – Na całą szerokość, by dostrzec swój błąd, grzech i niedoskonałość, której przez szczelinę nie widać – tłumaczył ksiądz proboszcz.

A później poprosił, żeby zwrócić uwagę, że Jan Paweł II mówił: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, a to oznacza, że „Chrystus nie może ich otworzyć”. – Dlaczego? Przecież jest Bogiem. Oczywiście, ale On nie może ich otworzyć, musiałby je wyważyć. Problem tych drzwi polega na tym, że klamka jest tylko z naszej strony. To do nas należy, aby tę klamkę nacisnąć i drzwi otworzyć – podsumował.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama