Nowy numer 32/2020 Archiwum

Zdobyć Mount Everest dla Marysi

Przed nim do pokonania prawie 500 km, aby wjechać na wysokość 8848 metrów.

Aby pomóc niepełnosprawnej Marysi, Łukasz Tazuszel planuje na rowerze wjechać na Mount Everest, a co ciekawe zamierza to uczynić... tuż pod Elblągiem. Ten pasjonat kolarstwa podejmie się wyzwania, aby rozpropagować zbiórkę pieniędzy dla chorej dziewczynki, która potrzebuje intensywnej rehabilitacji.

Łukasz zamierza „wjechać” na wysokość 8848, pokonując wielokrotnie podjazd w Suchaczu nad Zalewem Wiślanym. Oznacza to, że przed nim co najmniej 17–18 godzin spędzonych bez przerwy w rowerowym siodełku, a dystans, jaki będzie musiał pokonać, to 445 kilometrów. Jak wyjaśnia kolarz, pomysł, aby połączyć swoją miłość do dwóch kółek z jakąś akcją charytatywną, dojrzewał w nim od lat. Teraz – przez sytuację związaną z koronawirusem, odwołanymi zawodami, brakiem planów treningowych itp. – stwierdził, że to idealny moment, aby te plany zrealizować.

Łukasz Tazuszel podkreśla, że podejmuje wyzwanie, bo Marysi nie wystarczy opieka zdrowotna finansowana z państwowego funduszu. Zamierza je zrealizować 2 sierpnia. Organizatorzy apelują, aby w związku z panującymi obostrzeniami związanymi z pandemią nie tworzyć większych zgromadzeń kibiców przy trasie.

– Będzie miło, jeśli ktoś przy trasie zmotywuje mnie okrzykiem w rodzaju: „dalej, dawaj!”, jednak chcemy uniknąć większych zgrupowań, a o wydarzeniu mówić za pośrednictwem mediów. Trzeba zaznaczyć, że nasze środki są ograniczone i wszystko pokrywamy z własnej kieszeni – wyjaśnia Łukasz.oprac.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama