Nowy numer 47/2020 Archiwum

Naród to wielkie dobro

W 1920 r. za przynależnością do Niemiec opowiedziało się ponad 90 proc. mieszkańców tych ziem. – Do wyjątków należeli mieszkańcy Janowa i sąsiednich miejscowości, którzy opowiedzieli się wówczas za Polską. Ten skrawek ziemi do września 1939 r. należał do II Rzeczypospolitej – przypomniał bp Jacek Jezierski.

Plebiscyt na Powiślu, Warmii i Mazurach odbył się 11 lipca 1920 r. w 11 powiatach. Wynikał on z ustaleń traktatu pokojowego w Wersalu, który kończył I wojnę światową. Jego uczestnicy mieli wybrać przynależność do małych ojczyzn: Polski lub Prus Wschodnich.

Nie pamiętali Polski przedrozbiorowej

W obchodach 100. rocznicy tego wydarzenia bp Jacek Jezierski uczestniczył w Janowie. Zwrócił uwagę, że na karcie plebiscytowej nie znalazło się określenie „Niemcy”, tylko „Prusy Wschodnie”, i na tym m.in. polegała manipulacja.

– Wspominamy dzisiaj cywilną odwagę mieszkańców Janowa i pobliskich miejscowości oraz ich wierność tradycji narodowej i kulturowej, z której wyrośli. Mieszkający przed stu laty w Janowie i okolicy Polacy nie pamiętali Polski przedrozbiorowej. Nie mieli więc doświadczenia polskiego państwa. Tradycja ojczysta, język i wiara zostały im zaszczepione w przekazie rodzinnym i w Kościele, parafii. W połowie XIX w. jednak zaczęto ograniczać także w kościołach język polski, polskie pieśni, modlitwy, kazania. Postępował proces germanizacji narzuconej przez państwo pruskie – mówił biskup elbląski w homilii. Zaznaczył, że potrzebna jest refleksja nad historią i jej odniesieniami do teraźniejszości.

– Trudne dzieje Polaków mogą nas czegoś nauczyć. Naród, do którego należymy przez pochodzenie, język, wspólną historię, tradycję, obyczaj, wyznanie, stanowi wielkie dobro. Dlatego nie należy rezygnować z państw narodowych, jakby były jakimś balastem i ograniczeniem. A taka tendencja istniała w końcu XX w. wśród filozofów społecznych i polityków. Ostatnio okazało się jednak, że w sytuacji pandemii można było liczyć przede wszystkim na własne narodowe państwa – powiedział.

Nadzieja dla Polaków

W Malborku natomiast w sobotę 11 lipca burmistrz Marek Charzewski i Remigiusz Binnebesel, wnuk Bernarda Binnebesela, działacza plebiscytowego, odsłonili pomnik upamiętniający działaczy ruchu plebiscytowego. Poświęcił go ks. Arkadiusz Śnigier. Bernard Binnebesel urodził się w Malborku, a właściwie w dawnym Marienburgu w 1893 r. i został ochrzczony w kościele parafialnym na dzisiejszym Starym Mieście. Życie oddał w 1939 r. w obronie Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Od swojego ojca, Arkadiusza, pan Remigiusz dowiedział się, że jego dziadek był bardzo zaangażowany w plebiscyt 1920 roku.

– Polskim rodzinom na tych terenach nie było łatwo. Nadzieja dla Polaków pojawiła się właśnie z chwilą ogłoszenia plebiscytu. Niestety Niemcy, którzy byli w liczebnej przewadze, zastraszali Polaków, zniechęcając ich do udziału w plebiscycie. W Domu Polskim, który stał w tym miejscu, 8 lipca 1920 r. doszło do pobicia Polaków, a masowe sprowadzanie Niemców z dalszych terenów niemieckich spowodowało klęskę Polaków w ostatecznym wyniku plebiscytu – przypomniał. Wnuk działacza zaznaczył, że oszustwa Niemców oraz dalsze szykany spowodowały, że większość polskich rodzin zdecydowała się na wyjazd do miast, które leżały na terenie nowej Rzeczpospolitej. Bernard Binnebesel zamieszkał w Tczewie, a następnie w Gdańsku. – W tamtym czasie bycie Polakiem na tych terenach wiązało się ze zbyt dużym zagrożeniem. Obecnie trudno nam to sobie wyobrazić – podkreślił R. Binnebesel. Podsumowując swoje wystąpienie, pan Remigiusz nawiązał do obecnej sytuacji w kraju.

– Mija 100 lat od plebiscytu w 1920 r. i pomimo przegranej te ziemie należą do Polski. Jesteśmy dzisiaj bezpieczni i stabilni w naszym kraju. Możemy żyć spokojnie. Osobiście odczułem zwycięstwo nas, Polaków, i mojej polskiej rodziny, kiedy po prawie stu latach od narodzin mojego dziadka Bernarda w 1990 r. w polskim Malborku urodziła się moja najmłodsza córka Sandra Maria Binnebesel. Historia zatoczyła koło i obecnie moim dzieciom i wnukom, również tu urodzonym, chcę przekazywać historię tamtych lat, ale także przekaz życia i działań tamtych pokoleń – zaznaczył. Z kolei w niedzielę 12 lipca w Muzeum Miasta Malborka została otwarta wystawa „Plebiscyt 1920. Mała Polska – Wielcy Polacy”, na której prezentowane są dokumenty, fotografie i osobiste pamiątki osób walczących o polskość. Wystawa powstała w partnerstwie z Archiwum Państwowym w Malborku i z Izbą Pamięci o Małej Polsce w Janowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama