Nowy numer 47/2020 Archiwum

By chronił w trudnym czasie

Biskup Jacek Jezierski poświęcił w Sztumie krzyż epidemiczny.

Wspomnienie świętych Anny i Joachima, które przypada 26 lipca, to dzień odpustu w parafii pw. Anny w Sztumie. Tegorocznym uroczystościom przewodniczył bp Jacek Jezierski. W homilii przypomniał, że kult św. Anny, matki Maryi, rozwinął się wśród chrześcijan już w pierwszych wiekach Kościoła.

– Chrześcijanie uznali Annę za świętą spontanicznie, powszechnie, wcześniej niż wypracowano kryteria procesu o stwierdzenie świętości. Anna i Joachim formowali serce swojej Córki, Jej emocje i wrażliwość. To Anna wskazywała małej jeszcze dziewczynce to, co jest dobre, szlachetne i piękne. Musiała Jej też mówić o Bogu, gdyż Maryja bardzo szybko dojrzała duchowo i religijnie. Anna pomogła Maryi stopniowo odkrywać Jej charyzmat – dar i łaskę, Jej religijny geniusz. Mało znana nam św. Anna wypełniła poważne zadanie w swoim osobistym życiu – wychowała Córkę, ale też tym samym wpisała się pozytywnie w dzieje zbawienia – powiedział biskup Jezierski.

Po Eucharystii biskup elbląski poświęcił krzyż epidemiczny, tzw. karawakę, który został zamontowany na ścianie kościoła poewangelickiego na pl. Wolności. Jego powstanie wiąże się z pandemią koronawirusa. Ma on towarzyszyć i ochraniać wiernych w tym trudnym czasie. Krzyż ten nawiązuje do krzyża cholerycznego z XVI–XVII w. z hiszpańskiego miasta Caravaca. W mieście tym znajdował się otaczany kultem pektorał z relikwiami Krzyża Świętego. Do Hiszpanii relikwia przybyła podczas VI wyprawy krzyżowej w 1229 roku. Chroniła miasto przed wszelkim klęskami. Repliki tej formy krzyża wykonywano z różnych metali, także szlachetnych, oraz z drewna.

Natomiast ubożsi wierni jego zarys odbijali na papierze. Bywało, że karawaki niewielkich rozmiarów przybierały formy medalików i były noszone na szyi. Duże zaś krzyże stawiano na skraju wsi czy miast, by strzegły ich mieszkańców przed chorobami i nieszczęśliwymi wypadkami. Do Polski karawaka przywędrowała z Rusi i Węgier i była bardzo popularna na przełomie wieków XVIII i XIX. Krzyż ten tworzą belki – pionowa i dwie poprzeczne. Karawaka sztumska to 4-metrowy ażurowy krzyż, wykonany ze stali. W górnej części widnieje napis: „W Jego ranach nasze zdrowie” (Iz 53,5), a w dolnej: „AD 2020 epidemia COVID-19”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama