Nowy numer 40/2020 Archiwum

Bednarska jak przed laty

Kamienica pod Wielbłądem kiedyś była symbolem dobrej architektury. Czy wróci do dawnej świetności?

Grupa mieszkańców Elbląga nie ustaje w walce o zachowanie dotychczasowego charakteru Starego Miasta. Jak już informowaliśmy, od kilku tygodni trwa zbiórka podpisów pod petycją zatytułowaną „Mówimy NIE pudełkowej Starówce w Elblągu”.

Szczególne obawy jej autorów wzbudzają przedstawione niedawno plany budowy apartamentowca „Bulvar Elbląg”. Złożyli wniosek o przeprowadzenie dialogu społecznego w sprawie dalszej odbudowy. Władze Elbląga podkreślają, że plany budowy były skonsultowane z organami odpowiedzialnymi za ochronę zabytków. – W przypadku planowanej inwestycji przy ulicy Bednarskiej 18–24 prezydent miasta nie miał podstawy prawnej do odmowy wydania pozwolenia na budowę, dysponując pozytywnym stanowiskiem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – poinformowała Katarzyna Wiśniewska, dyrektor Departamentu Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Obecna dyskusja dotyczy przede wszystkim ulicy Bednarskiej, przy której przed laty zamieszkiwali najzamożniejsi patrycjusze elbląscy. Stojące przy niej kamienice należały do najpiękniejszych w mieście. Jedną z nich była Kamienica pod Wielbłądem. Marzeniem wielu mieszkańców miasta jest jej odbudowa. Kamienicę pod Wielbłądem zbudował w 1651 roku Henryk Zemehl. Pięciopiętrowy budynek z cegły holenderskiej był uważany za największą kamienicę mieszczańską. Jej manierystyczna fasada budziła zachwyt wielu – od zwykłych przechodniów po wybitnych historyków sztuki. Na uwagę zasługiwały niezwykłe zdobienia kantów szczytu, gdzie można było zobaczyć m.in. pegazy, pelikany, ślimaki, ptaki i kwiaty.

Na samym szczycie umieszczona była figura wielbłąda. Wiesława Rynkiewicz-Domino, kustosz ds. rzemiosła i sztuki Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, zwraca uwagę, że kamienica ze względu na dekorację i swoją urodę była symbolem dobrej architektury i zamożności Elbląga. Był to najczęściej fotografowany obiekt w mieście. Zdjęcie budynku umieszczano nawet na okładkach opracowań o architekturze mieszczańskiej we wschodnich i zachodnich Prusach.

Tak jak i inne budynki została ona poważnie uszkodzona w wyniku walk o Elbląg podczas II wojny światowej. W opracowaniach dotyczących historii Starego Miasta można odnaleźć informację, że tę i pozostałe kamienice można było odbudować. Niestety tak się nie stało. Po kilku latach uległy całkowitemu zniszczeniu. Do dziś zachowało się kilka elementów XVII-wiecznej kamienicy, w tym głowa figury wielbłąda. Gdyby zapadła decyzja o odbudowie Kamienicy pod Wielbłądem, z pewnością zostałyby w niej umieszczone. To, oczywiście, nie zmienia faktu, że byłaby ona jedynie repliką tamtej budowli. Jednak zwolennicy jej odbudowy są przekonani, że byłaby ona powodem do dumy każdego elblążanina i często fotografowanym miejscem w mieście.

– Są zwolennicy teorii, że dobra makieta daje nam obraz tego, jaka była kiedyś architektura. Ona tkwi w przestrzeni. To nie jest fotografia, która jedynie pokazuje nam, jak kiedyś coś wyglądało. Gdyby było inaczej, kogo interesowałyby starówki, różne obiekty sakralne, pałace, które z wielu powodów, także ideologicznych, zostały zniszczone, a później odbudowane? Teraz one zachwycają – mówi W. Rynkiewicz-Domino.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama