Nowy numer 39/2020 Archiwum

W czasach węży był gołębiem

Był proboszczem w parafiach Straszewo i Sętal. Ostatnie lata życia spędził w Elblągu.

W wieku 90 lat i w 65. roku pełnienia służby kapłańskiej zmarł ks. Bogdan Rusinowski. Kapłan odszedł do Pana 19 sierpnia 2020 r. w Lidzbarku Warmińskim. Urodził się w 1930 r. w Górze Szkotach. Święcenia prezbiteratu otrzymał 24 września 1955 roku.

Sakramentu udzielił mu biskup Marian Jankowski. Po święceniach ksiądz Bogdan pracował m.in. w parafiach Florczaki, Zalewo, w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Ostródzie oraz w elbląskich parafiach św. Jerzego, św. Wojciecha i św. Mikołaja. Sprawował funkcję proboszcza w parafiach Straszewo i Sętal, a od 1994 r. był na emeryturze – w tym czasie mieszkał na plebanii parafii św. Brunona w Elblągu. Był kanonikiem zasłużonym kapituły w Nowym Stawie.

„Większość swojej posługi kapłańskiej ksiądz Bogdan pełnił w bardzo ciężkich czasach. W czasach, w których trzeba było być lwem albo wężem. On był zaś gołębiem” – tak o księdzu Rusinowskim mówił biskup elbląski Jacek Jezierski podczas obchodów 60-lecia jego posługi kapłańskiej. Ciało ks. Bogdana spoczęło na cmentarzu w Wilkowie w okolicach Grójca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama