Nowy numer 43/2020 Archiwum

Malbork wspomina wyklętych

Trzeba młodym pokazać wzorce przedstawiające zdolność do największych ofiar – padło w homilii.

Jak co roku 28 sierpnia w Malborku przy rondzie Inki spotkała się grupa mieszkańców, aby uczcić Danutę Siedzikównę, sanitariuszkę i łączniczkę 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, a także jej współtowarzysza z oddziału, Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk.

Młodzi żołnierze AK zostali rozstrzelani 28 sierpnia 1946 r. w Gdańsku. Wiązanki kwiatów złożyli m.in. przedstawiciele organizacji pozarządowych i Stowarzyszenia „Godność”, a uroczysta Msza św. w intencji bohaterów została odprawiona w kościele pw. św. Józefa w Malborku-Kałdowie.

W homilii proboszcz ks. Jan Potrykus wspomniał, że wartości takie jak Bóg, honor i ojczyzna są aktualne szczególnie dziś. – Jest to trudne, ale trzeba młodym pokazać wzorce przedstawiające zdolność do największych ofiar – mówił kapłan. – Wydaje mi się, że młodzież mamy wspaniałą, tylko trochę pogubioną. Młodzi wciąż szukają i potrzebują autorytetów. Cieszę się, że jest wśród nas także grupa młodych ludzi. Wierzę, że „zarażą” oni swoich rówieśników miłością do ojczyzny – uważa Patryk. Tego samego dnia przypadało także wspomnienie św. Augustyna.

– A to przecież on pisał, że „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. Obecnie cały świat jest niespokojny, potrzebujemy spotkania z żywym Bogiem. Cieszę się, że była modlitwa za Inkę i Zagończyka i że w ciszy mogliśmy adorować Pana Jezusa, który jest jedynym źródłem pokoju i jedności – dodaje Joanna. – Bohaterska Inka przed śmiercią zatrzymała się w Malborku; w naszym mieście zostawiła swój ślad. Dobrze się stało, że przy Targowisku Miejskim powstało miejsce upamiętniające jej męczeńską śmierć – kończy pan Lech.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama