Nowy numer 43/2020 Archiwum

Chodzi o pokój

– Spotykamy się dziś, gdyż nie możemy zapomnieć zła, które się wydarzyło – mówił biskup elbląski.

Jak co roku 1 września sygnały pociągów przejeżdżających przez Szymankowo wybrzmiewają wyjątkowo długo i szczególnie znacząco. W ten sposób kolejarze oddają hołd swoim poprzednikom, którzy polegli w walce z hitlerowskim okupantem.

To właśnie bowiem w Szymankowie polscy kolejarze i celnicy, jako jedni z pierwszych we wrześniu 1939 r., przeciwstawili się najeźdźcom, broniąc swojej ojczyzny. Te sygnały to także wyraz solidarności z uczestnikami uroczystości, które dorocznie odbywają się w Szymankowie. W tej niewielkiej miejscowości pomiędzy Tczewem i Malborkiem zgromadzili się tego dnia zarówno przedstawiciele rodzin poległych kolejarzy, pracowników kolei i administracji skarbowej, jak i urzędnicy Kancelarii Prezydenta, Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwa Infrastruktury, aby uczcić pamięć poległych w pierwszych godzinach kampanii wrześniowej.

„Gromadzą się Państwo w miejscach, gdzie rozegrały się pierwsze dramatyczne wydarzenia II wojny światowej. Malbork, Szymankowo, Tczew są jak stacje-symbole polskiej martyrologii i polskiego bohaterstwa. Obrona mostów tczewskich, obok obrony Westerplatte oraz ataku niemieckiego lotnictwa na bezbronny Wieluń, na zawsze zapisały się na kartach historii jako początek wojennych zmagań i wojennej gehenny. Składamy hołd mężnym żołnierzom II Batalionu Strzelców oraz kolejarzom i celnikom, którzy w służbie Rzeczpospolitej dali dowody żarliwego patriotyzmu i najwyższej ofiarności” – napisał w liście do uczestników uroczystości prezydent Andrzej Duda.

Szymankowo to wieś leżąca pomiędzy Tczewem a Malborkiem. W okresie II Rzeczypospolitej nosiła ona nazwę Simonsdorf (Szymonowo) i wchodziła w skład Wolnego Miasta Gdańska. Simonsdorf był bardzo ważnym węzłem kolejowym na przebiegającej tędy magistrali kolejowej Berlin–Królewiec. Właśnie ze względu na to położenie polscy pracownicy doświadczali niemal nieustannie wielu szykan i wrogości ze strony Niemców.

– Spotykamy się dziś, gdyż nie możemy zapomnieć zła, które się wydarzyło, krzywdy, która dotknęła kolejarzy i ich rodziny – mówił bp Jacek Jezierski podczas Mszy św. rozpoczynającej uroczystości. Wskazał przy tym, że jako chrześcijanie jesteśmy wezwani przez Ewangelię Chrystusa do budowania pokoju pomiędzy państwami oraz do szukania pojednania z innymi narodami. – Jest to trudne zadanie, skomplikowany proces nawiązywania relacji dwustronnych. Chodzi o relacje uczciwe, partnerskie, w pełni braterskie, bez agresji i przemocy oraz bez krzywdy. Chodzi o pokój, a więc wspólnotę przyjaciół i dobrych sąsiadów, szanujących się i życzliwych sobie – podkreślił biskup elbląski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama