Nowy numer 43/2020 Archiwum

Tak Duch Święty mną kieruje

Pątnicy z Mikoszewa w kierunku Gietrzwałdu wyruszyli w środę 9 września, a u celu byli 13 września. W sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej uczestniczyli we Mszy św. z odpustowej z uroczystości Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

O tej pielgrzymce kilka lat temu opowiedział mi kolega z Łodzi. Szliśmy wtedy na Jasną Górę w pielgrzymce ełckiej. Postanowiłem tu przyjechać i też pójść – mówi pan Andrzej z Makowa Mazowieckiego. Do Matki Bożej z żuławską pielgrzymką pieszą wędruje po raz piąty.

W minionych latach szedł m.in. z Makowa Mazowieckiego do Gietrzwałdu. Brał również udział w lokalnych nocnych pielgrzymkach z Błonia do Niepokalanowa. Wędrował z sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Skępem do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach, a w 2009 r. wybrał się do Wilna.

Dlaczego podejmuje pielgrzymowanie? – Tak Duch Święty mną kieruje – mówi. Dla pana Eugeniusza ze Szczecina była to 30. pielgrzymka piesza. Najwięcej razy szedł na Jasną Górę, chodził również do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu. Raz uczestniczył w pielgrzymce z Filadelfii do Narodowego Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown. W tym roku szlakiem żuławskim wędrował po raz trzeci. – Mam 81 lat, czuję się dobrze. Idę podziękować Panu Boga za wszystko, co od Niego otrzymałem – mówi pan Eugeniusz.

– Po powrocie z Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę czułem niedosyt. Pomyślałem sobie, że poza spotkaniami popielgrzymkowymi przydałoby się jeszcze kilka dni przejść, może cztery albo pięć... – mówi Wojtek, który na Jasną Górę pielgrzymował w grupie Pogezania Morąg połączonej z Pomezanią Iława. Trzy lata temu wraz ze znajomymi dołączył do pielgrzymki żuławskiej, by z grupą przejść ostatni dzień. W tym roku postanowił pokonać całą trasę.

– Tegoroczna pielgrzymka na Jasną Górę była wyjątkowa, bardzo się różniła od poprzednich ze względu na obecną sytuację. Było wiele nowych twarzy, bo grupy zostały połączone. Nie potrzebowaliśmy jednak dużo czasu, żeby się zintegrować, podobnie jest tu – choć są nowe osoby, szybko się poznajemy. Pielgrzymka to czas, kiedy mogę coś ciekawego przeżyć – opowiada. W VI Żuławskiej Pielgrzymce Pieszej od ujścia Wisły do Gietrzwałdu uczestniczyło łącznie ok. 30 osób. Pielgrzymów prowadzi ks. Marek Witkowski, pomysłodawca i organizator wydarzenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama