Nowy numer 2/2021 Archiwum

Spalał się w miłości dla nas

– Wciąż uczę się tego, by zatrzymać się przy drugim człowieku – opowiadała w Tolkmicku Joanna Jurkiewicz.

Czy przeżycia sprzed ponad 40 lat mogą oddziaływać na wszystkie nasze ważne życiowe decyzje? Tak uważa Joanna Jurkiewicz, która odwiedziła parafię św. Jakuba w Tolkmicku i opowiadała o tym, jak spotkanie ze św. Janem Pawłem II wpłynęło na całe jej późniejsze życie. Pani Joanna dzieliła się świadectwem osobistych spotkań z Ojcem Świętym, jakie przeżyła podczas pierwszej oazy rzymskiej, która miała miejsce w Rzymie i w Castel Gandolfo w sierpniu 1979 roku. – We mnie to wszystko zostało i staram się do tych wartości odnosić we wszystkich życiowych decyzjach – mówiła na wstępie.

Jak wspominała, z takich spotkań, jak te w Rzymie, człowiek chłonie każde słowo papieża. Zarówno te z wciąż aktualnych homilii, jak i te z osobistych spotkań. – Rozmawiał z każdym z nas, rozpalał ognisko w ogrodach Castel Gandolfo, śpiewał, śmiał się, żartował, mówił o pięknie przyrody – polskich gór, lasów, jezior. Nie krył tęsknoty za ojczyzną – opowiadała.

Prelegentka podkreślała, że Karol Wojtyła za czasów swojej posługi kapłańskiej, biskupiej i później już w Watykanie nieustannie uczył nas, jak żyć i podążać za Ewangelią Jezusa. – Był z nami nie tylko przez tę rozmowę, ale też przez swoją cierpliwość, przytulenie, zrozumienie, miłość. Był dla nas, ówczesnej polskiej młodzieży, przykładem prawdziwego, kochającego taty – mówiła.

Szczególnie pani Joanna wspominała oazowy dzień wspólnoty, który odbywał się na zaproszenie Ojca Świętego w jego prywatnej części ogrodów w Castel Gandolfo. – Zastanawialiśmy się, jak ten dzień będzie wyglądał, bo przecież byliśmy jedyną polską oazą w Rzymie w tym czasie. Okazało się, że papież zrobił nam ogromną niespodziankę. Zaprosił włoską młodzież z ruchów podobnych formacją do naszego Ruchu Światło–Życie, zaprosił też pielgrzymujących wówczas po Rzymie młodych Słowaków. Stworzyliśmy więc w ten sposób grupę ponad 300 młodych osób, rozśpiewanych, z gitarami i innymi instrumentami. A najszczęśliwszy wśród nas, wreszcie w swoim żywiole był, po 10 miesiącach od rozpoczęcia pontyfikatu, nasz ukochany gospodarz – Karol Wojtyła, zwiastun z gór, Jan Paweł II – wspominała.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama