Nowy numer 29/2021 Archiwum

Po prostu kochała

Najpiękniejsze jest to, co wydarzyło się po zakończeniu dziewięciodniowej modlitwy...

Grupa wiernych z parafii pw. św. Antoniego w Suszu w ostatnich dniach września gromadziła się w świątyni, odmawiając Nowennę do św. Teresy od Dzieciątka Jezus. W ten sposób przygotowywała się na jej liturgiczne wspomnienie 1 października.

W kolejnych dniach modlitwy za jej wstawiennictwem wierni coraz bardziej uświadamiali sobie, że św. Teresa, żyjąc na ziemi, nie robiła wiele – po prostu kochała. A do miłości powołani jesteśmy wszyscy. – W ósmym dniu nowenny, przystępując do Komunii św., poczułam zapach lilii. Klęczałam przy obrazie św. Teresy. I wtedy pomyślałam o bierzmowaniu, kiedy to wybrałam imię Teresa, przeglądając listę świętych. Jednak dopiero w tym roku, 30 września, świadomie poprosiłam ją o to, żeby była moją patronką – mówi Emilka.

Pani Halina przyznaje, że miała tendencję do tego, by zachwycać się rzeczami spektakularnymi. Podziwiała wszystko, co było „naj”. – Nowenna do św. Tereski, odmawiana w obecności jej relikwii przewartościowała to podejście. Zrozumiałam, że nie wielkie wysiłki czy praca niejednokrotnie ponad siły, ale każda choćby najdrobniejsza rzecz wykonana z miłością ma wartość w oczach Boga. Wielkie rzeczy, które nie są zgodne z wolą Bożą, nie mają wartości, a prowadzą często do pychy, szczególnie tej ukrytej, co się chlubi pozorami dobra – opowiada.

Natomiast pani Grażyna w czasie modlitwy prosiła o dar rozmowy z synową. Nie rozmawiały ze sobą dwa lata. Tuż po zakończeniu nowenny... synowa do niej zadzwoniła.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama