Nowy numer 24/2021 Archiwum

Świętowanie ze świętymi

Taki jubileusz to doskonała okazja, by lepiej poznać patronów, którzy towarzyszą nam w naszej codziennej modlitwie.

Misjami świętymi oraz odpustem ku czci swojej patronki rozpoczęli obchody 700-lecia parafii wierni ze wspólnoty św. Urszuli w Lichnowach. Planowanie jednej dużej celebracji, która uczciłaby tę wyjątkową rocznicę, w dobie pandemii nie jest możliwe, więc proboszcz i parafianie ustalili, że obchody muszą przyjąć inny charakter. Pierwsze konkretne wzmianki na temat kościoła w Lichnowach pochodzą z 1321 r., lecz – jak oceniają historycy – musiał zostać on ufundowany jeszcze wcześniej.

We wszystkich współcześnie dostępnych dokumentach widnieje jednak ta data, która wskazuje przyszły rok jako 700. urodziny parafii, dlatego też do niej odwołują się miejscowi. – Można powiedzieć, że z perspektywy duszpasterskiej zakończone właśnie misje święte, które poprowadził ks. Krzysztof Ławrukajtis z Gdańska, były najistotniejszym wydarzeniem naszego jubileuszu – mówi ks. Mirosław Mazur, proboszcz lichnowskiej parafii. – W czasie tych misji poruszaliśmy kwestię sakramentów, a więc był to taki swoisty powrót do źródeł. Nie możemy być do końca pewni, co uda nam się zrealizować w nadchodzących miesiącach, ale chcielibyśmy, aby miało to podobny charakter – dodaje. Duszpasterz zaznacza, że czas 700-lecia parafii to idealny moment, aby lepiej poznać swój kościół.

– Oczywiście nie jesteśmy w stanie opowiedzieć sobie całej historii, bo z jednej strony często jest to wiedza bardzo naukowa, specjalistyczna, a z drugiej przecież nie przychodzimy na Mszę św. słuchać o datach – uważa ks. Mirosław. Proboszcz wyjaśnia, że chciałby, aby przez czas obchodów jubileuszu wierni bliżej zapoznali się z treścią, jaką niesie wystrój świątyni. – Wielu z nas już bowiem ten widok spowszedniał. Przychodzimy na Mszę św. i wszystkie otaczające nas zabytki, figury, obrazy, feretrony czy witraże są dla nas czymś zwyczajnym i nie zastanawiamy się już, co się na nich znajduje – zaznacza. – Chciałbym, abyśmy poznali tych wielu świętych, którzy towarzyszą nam w naszej modlitwie, a których dziś już być może nie zauważamy, a może nawet nie znamy – opowiada kapłan.

– Mamy w ołtarzu głównym, obok św. Urszuli, świętych Piotra i Pawła, w innych miejscach mamy św. Antoniego, św. Annę Samotrzeć, św. Katarzynę Aleksandryjską, mamy również relikwie św. Teresy z Lisieux – wylicza. W czasie obchodów jubileuszu wierni będą mogli przybliżyć sobie te postacie. Co jakiś czas do parafii przyjadą kapłani, którzy opowiedzą o historii jednej bądź kilku z nich, gdyż są znawcami ich dziejów. We wnętrzu świątyni na południowej ścianie wisi też olbrzymi obraz olejny „Sąd Ostateczny” z 1635 r., który został przekazany Lichnowom przez klasztor w Oliwie. – Jego dzieje, ale przede wszystkim wymowa są również bardzo ciekawe i chciałbym, abyśmy przy jakiejś okazji mogli się i z tym fragmentem naszej historii lepiej poznać – mówi ksiądz proboszcz.

Ksiądz Mazur wylicza także sporą liczbę elementów, które świadczą o bogatym kulcie Maryi w lichnowskiej świątyni. – To od zawsze był kościół maryjny, myślę więc, że i pod tym kątem będziemy prowadzić obchody rocznicy, aby nasze nabożeństwo do Matki Bożej było jak najlepsze – wskazuje. – Planujemy także na ten jubileusz zaprosić wszystkich żyjących byłych proboszczów naszej wspólnoty, księży i siostrę zakonną, którzy pochodzą z naszej parafii, a także być może siostry urszulanki, które opowiedzą o nabożeństwie do naszej patronki. Dziś to oczywiście tylko plany. Zobaczymy, na realizację ilu z nich pozwoli pandemia, o której ustanie stale się przecież modlimy – podsumowuje proboszcz. Powstaną także materialne upamiętnienia jubileuszu. Proboszcz planuje wytworzenie pieczęci parafialnej ze specjalnym wzorem na 700-lecie, a w produkcji są już także pamiątki dla wiernych, które będzie można zabrać do domu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama