Wraz z drugą falą pandemii kolejne rodzinny z parafii zaczęły trafiać na kwarantannę, a to uniemożliwiało prowadzenie spotkań kandydatów do bierzmowania „w realu” – mówi ks. Łukasz Golec z parafii bł. Michała Kozala w Morągu. Dlatego rozpoczęły się spotkania zdalne, mające formę rozmowy. Ma to swoje plusy. – Młodzi muszą być w ich trakcie skupieni i słuchać, co się dzieje. Przysnąć byłoby trudno – dodaje kapłan. Podobnie jak w minionych latach młodych obowiązuje dzienniczek.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








