GN 30/2021 Archiwum

Z biało-czerwoną przed domem

Biskup elbląski przypomniał, że potrzebujemy nieustannie refleksji historycznej, między innymi po to, aby lepiej rozumieć teraźniejszość.

Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka, z okazji 102. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości napisał do mieszkańców miasta specjalny list. Zwrócił w nim uwagę, że dzień ten powinien mieć dla wszystkich Polaków szczególne znaczenie, a jedną z form jego uczczenia jest wywieszenie flag narodowych na budynkach instytucji publicznych, zakładów pracy i prywatnych posesjach. „Wywieszone flagi są wyrazem naszego patriotyzmu oraz manifestacją świadomości narodowej. Pasłęcki samorząd gorąco zachęca wszystkich mieszkańców Miasta i Gminy Pasłęk do uczczenia Święta Niepodległości przez wywieszenie flagi narodowej na swojej posesji” – napisał W. Śniecikowski.

W Iławie 11 listopada tuż po godz. 12 przy ratuszu został odśpiewany hymn narodowy. Pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza oraz pod ratuszem przedstawiciele kombatantów, harcerze oraz delegacje władz samorządowych złożyli kwiaty. W związku z sytuacją epidemiczną w kraju Iławskie Centrum Kultury podsumowanie projektu „Polska – moja Ojczyzna, Polska moim domem” przeniosło do internetu. Także w Kwidzynie zrezygnowano z organizacji oficjalnych obchodów święta. Mieszkańców zaś zachęcono do indywidualnego składania kwiatów w wybranych miejscach – na skwerze Kombatantów lub pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego – oraz wywieszenia przed swoimi domami biało-czerwonych flag.

W Elblągu najważniejszym punktem obchodów była Msza w katedrze św. Mikołaja, której przewodniczył bp Jacek Jezierski. – Modlimy się o pomyślność ojczyzny. O jej wolność, niepodległość, suwerenność, a także o rozwój. Zarówno materialny, jak i duchowy, kulturowy – mówił biskup elbląski. Zaznaczył, że potrzebujemy nieustannie refleksji historycznej, między innymi po to, aby lepiej rozumieć teraźniejszość. Spojrzenie wstecz daje też pewien dystans do spraw bieżących, pomaga w ich nieprzecenianiu i ich nielekceważeniu. Biskup Jezierski przypomniał, że jako naród jesteśmy Słowianami, a państwowością cieszymy się od czasów Mieszka I i dynastii Piastów. W XVIII w. na skutek rozbiorów utraciliśmy ją na 123 lata.

– Zgromadzeni w świątyni spoglądamy na dzieje – na naszą współczesność, przyszłość – w perspektywie wiary i myśli katolickiej. Podkreśla ona prawo narodów do istnienia, samodzielnego bytu, samostanowienia o sobie – samookreślania się – zaznaczył biskup. Zwrócił uwagę, że w świecie nieustannie pojawiają się konflikty, które dotyczą granic, a więc przynależności pewnego terytorium do określonego państwa. – Kwestie sporne tego typu powinny być rozwiązywane pokojowo, z poszanowaniem praw osób zamieszkujących obszar, wobec którego strony wysuwają swoje roszczenia – mówił.

Dodał, że np. 100 lat temu w Prusach odbył się plebiscyt, z różnych powodów generalnie przegrany przez Polskę. – W każdym razie nie przemoc, nie agresja, nie dyktat silniejszego mają decydować i rozstrzygać. Należy bowiem szukać zawsze rozwiązania, które uwzględni uzasadnione racje słabszych i mniejszych. Właśnie takie rozwiązania, pozornie miękkie, mają przyszłość, gdyż rzeczywiście zamykają spory i rozwiązują konflikty – wytłumaczył bp Jezierski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama