Nowy numer 24/2021 Archiwum

Zaprojektowany cud

Zanim w rodzinach podzielimy się opłatkiem, podzielmy się słowem.

Sytuacja związana z pandemią koronawirusa i różne obostrzenia prawie na pewno zmuszą nas, by Adwent w znacznej mierze przeżyć we własnym domu, w gronie rodzinnym. Ksiądz Łukasz Golec z parafii bł. Michała Kozala w Morągu przypomina, że pierwsze kościoły były zgromadzeniami domowymi, a dziś wiele kościelnych dokumentów mówi o tym, że formacja chrześcijanina zaczyna się w rodzinie.

– Elementem tej formacji jest liturgia, sprawowana także w rodzinie. Ona przygotowuje nas do celebracji przeżywanej w kościele – mówi. Odkąd w świątyniach w związku z obostrzeniami pandemicznymi może przebywać tylko ściśle określona liczba wiernych, wiele parafii prowadzi transmisje Mszy św. i nabożeństw, co pomaga rodzinie brać udział w życiu parafii. – Za pośrednictwem mediów możemy, oczywiście, uczestniczyć w Eucharystii z Łagiewnik czy Jasnej Góry, ale – jak usłyszałem od paru osób – „nasza parafia jest jednak nasza”. Dlatego myślę, że warto te transmisje organizować i dbać o ich jakość. Liturgia ma wymiar dialogu zbawczego – Bóg mówi, a my mamy Mu odpowiadać w swoim sercu, także przez słowo i gesty. Liturgia nie jest teatrem. Dlatego ważne jest, żebyśmy czuli się „jak w kościele”. Nie może więc tu zabraknąć dialogu osób. Służyć temu może dzielenie się słowem – jego echo w rodzinach: konkretna odpowiedź, jak słowo Boże danej niedzieli dotyka mojego życia – tłumaczy ks. Łukasz.

Nie tylko internet

Adwent, szczególnie dzieciom, kojarzy się z porannymi Mszami roratnimi, a czasem nawet niespodziankami, które przygotowuje dla nich parafia tuż po Eucharystii. Z porannych Rorat nie chcą rezygnować księża orioniści z parafii św. Jana Chrzciciela w Malborku, które planują na godz. 7. Na wtorkowe Eucharystie zaproszą dzieci, a na czwartkowe – seniorów. Często w wielu parafiach po Mszach roratnich najmłodsi szli na wspólne śniadanie. W tym roku nie będzie to raczej możliwe, jednak – jak mówi ks. Robert Branicki FDP, proboszcz – z poczęstunku nie chcą rezygnować. – Planujemy piec bułeczki, oczywiście z zachowaniem reżimu sanitarnego. Będą to „bułeczki od proboszcza”, a będziemy je rozdawać po Roratach i dzieciom, i seniorom – mówi. Każdy wypiek będzie właściwie zapakowany. Jeśli sytuacja epidemiczna w kraju pozwoli, rekolekcje adwentowe w parafii będą się odbywać. W związku z limitami wiernych z pewnością we Mszach św. nie będą mogli uczestniczyć wszyscy chętni. Nikt natomiast nie powinien mieć problemu z przystąpieniem do spowiedzi. W tym roku ma na nią zostać poświęcone znacznie więcej czasu niż w latach minionych. W czasie spowiedzi w świątyni będzie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu.

Adwent z księdzem z osiedla

O tym, że internauci z chęcią słuchają rekolekcji zamieszczanych w sieci, kapłani przekonali się już kilka lat temu, kiedy to kierowane były one głownie do „zabieganych”. W tym roku jeszcze bardziej niż w minionych warto z nich skorzystać. Kapłani z diecezji elbląskiej w ten sposób będą również chcieli dotrzeć do wiernych. Nauki przygotowuje m.in. niezawodny ks. Rafał Główczyński, salwatorianin z parafii św. Brata Alberta w Elblągu. W czasie kolejnych nauk będzie przypominał, że każdy człowiek rodzi się wyjątkowy, a nie jako czyjaś kopia. – Jeżeli ktoś traci swoją wyjątkowość, nie wierzy w to, że ma w sobie coś wspaniałego i próbuje być kimś innym, staje się nieszczęśliwy – tłumaczy. Ksiądz Rafał będzie starał się zachęcić uczestników rekolekcji, żeby wpatrując się w Jezusa i wsłuchując się w to, co On do nas mówi, dojrzeć, że każdy od początku jest „zaprojektowany”, zaplanowany jako cud. – Właśnie to trzeba w sobie odkryć – przekonuje kapłan. Rekolekcje będzie można odsłuchać poprzez kanał ks. Rafała na YouTube – „Ksiądz z osiedla”.

Domowe liturgie

Obecna sytuacja paradoksalnie pomaga nam w powrocie do liturgii domowej, rodzinnej, związanej z sakramentaliami, rokiem liturgicznym, niedzielą. – Zbiór takich celebracji zawiera niestety nieco zapomniany „Rytuał rodzinny”, opracowany przez bp. Józefa Wysockiego. Zawiera on między innymi obrzędy związane z Adwentem: błogosławieństwo wieńca adwentowego, domowe nabożeństwo światła czy katechezy wyjaśniające adwentowe symbole. Dobrą pomocą w owocnym przeżyciu Adwentu jest sięgnięcie po liturgię godzin, brewiarz, gdzie psalmy i modlitwy przedstawiają nam dynamikę tego okresu. Dotykamy tu misterium Wcielenia – Chrystusa, który przychodzi. Każda liturgia ma uobecniać misterium, nie tylko przypominać tak, jak przypomina się jakieś wydarzenie historyczne. Kiedy stajemy do celebracji z rodziną jako Kościół domowy, On jest i działa między nami, ale i w nas, jeśli naprawdę Go przyjmiemy – mówi ks. Łukasz Golec. Wiele parafii w minionych latach w czasie Rorat korzystano z materiałów duszpasterskich przygotowanych przez redakcję „Małego Gościa Niedzielnego”. W tym roku ukazały się pod hasłem: „Cud nad Cudami”. Ksiądz Robert Branicki FDP podpowiada, że mogą się one przydać także w domu. Tata może poprowadzić rozmowę z dziećmi według konspektu z zeszytu dla prowadzącego. – Mogą to być takie liturgie domowe w czasie, których rodzice z dziećmi wspólnie będą przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia – mówi.

Prezent dla potrzebujących

Boże Narodzenie to także prezenty, o przygotowaniu których myślimy od początku grudnia, a może nawet i wcześniej. Kapłani z parafii św. Józefa w Morągu przypominają, że Adwent to „radosny czas oczekiwania i pomocy potrzebującym”. Parafianom zaproponowali włączenie się w Adopcję Nadziei, czyli adopcję na odległość podopiecznego z domu dziecka Hogar de la Esperanza w Santa Cruz w Boliwii. Adopcyjny rodzic deklaruje, że przez 12 miesięcy będzie przekazywać na rzecz dziecka minimum 35 zł. Akcja ma charakter zbiorowy, bo jedno dziecko potrzebuje 820 zł – to kwota, jakiej brakuje w domu po uwzględnieniu dotacji państwowych. Adopcyjny rodzic wie, komu pomaga, bo 2–3 razy w roku otrzymuje list i zdjęcie podopiecznego. Pomoc przekazywać można za pośrednictwem Sekretariatu Misji Zagranicznych Księży Sercanów w Olsztynie. Druga propozycja to zrobienie Paczuszki dla Maluszka. Pomysłodawcą i koordynatorem akcji jest Fundacja Małych Stópek. Ksiądz Tomasz Kancelerczyk, prezes zarządu fundacji, i osoby z nią związane przyczynili się do uratowania życia kilkudziesięciu dzieci, którym zapewniają wsparcie materialne przez pierwszy rok życia. „Czy w grudniu pozostawimy je bez świątecznego prezentu? Paczuszka dla Maluszka to akcja, podczas której zbieramy i przygotowujemy z ofiarowanych nam darów świąteczne prezenty dla dzieci, które uratowaliśmy od aborcji” – informują. W paczce znaleźć się powinny przede wszystkim artykuły higieniczne niezbędne mamie opiekującej się malutkim dzieckiem – pieluszki jednorazowe, chusteczki nawilżane, kosmetyki do pielęgnacji niemowląt. Przygotowujący podarunek nie powinni zapomnieć także o czymś dla mamy. W parafii św. Józefa dary zbierane są do 16 grudnia, później zostaną przekazane koordynatorom akcji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama