Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pomoc bliźniemu to też patriotyzm

Dziś dają rybę, ale wkrótce chcą dać też wędkę.

Obecny rok ze względu na epidemię i wprowadzone obostrzenia jest szczególnie trudny dla wszystkich organizacji, które niosą pomoc osobom potrzebującym. W związku z tym Stowarzyszenie Elbląscy Patrioci postanowiło wesprzeć je w tych działaniach. Jak wyjaśnia Jacek Gierwatowski, prezes stowarzyszenia, włącza się ono w inicjatywę pomocy osobom bezdomnym, która od lat wdrażana jest w całej Polsce przez środowiska narodowe.

– Nasze tegoroczne przedsięwzięcie jest więc dopełnieniem wielu ogólnopolskich inicjatyw, które te środowiska realizują – wyjaśnia. Jak mówi, ich celem jest niesienie pomocy niezależnie od statusu potrzebującej osoby. – Obecnie skupiamy się na organizowaniu żywności dla bezdomnych, którą dostarczamy do noclegowni im. św. Brata Alberta oraz bezpośrednio do samych bezdomnych, koczujących w wielu miejscach Elbląga – opowiada pan Jacek.

Oprócz tego członkowie stowarzyszenia dostarczają osobom, które nie mają dachu nad głową, to, co w najbliższym czasie może uratować im nie tylko zdrowie, ale nawet i życie, czyli ciepłą odzież zimową, koce, kołdry. – Są to obecnie najpotrzebniejsze rzeczy. Staramy się też pozyskiwać wysokokaloryczną żywność, zapewniającą bezdomnym pokrycie bilansu energetycznego. Bezdomni korzystający z noclegowni mają tam jeden posiłek z rana, przeważnie zupę mleczną. A to jednak trochę mało – wskazuje J. Gierwatowski. Elbląscy Patrioci podkreślają, że nie są oficjalnie żadną grupą charytatywną, a ich zadaniem jest głównie kształtowanie postaw umiłowania ojczyzny. Do tych należy jednak także troska o współobywateli.

– Dlatego dziś poważnie rozważamy i prowadzimy rozmowy nad rozszerzeniem zakresu akcji i pomocy bezdomnym w wyjściu z punktu, w którym się znaleźli. Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować ten ambitny projekt i sprawić, że choć niektórzy bezdomni będą mogli stanąć na własne nogi – podkreśla prezes. Jak zauważa, ich obecna pomoc to na razie danie bezdomnym ryby. – W tej chwili to jedyny rodzaj wsparcia, jaki możemy zaoferować. Ale w trudnej sytuacji i taka ryba może uratować życie. Tak jak jednak wspomniałem wcześniej, planujemy działać kompleksowo, by wkrótce móc dać im wędkę, żeby wrócili z powrotem do społeczeństwa. Doraźna pomoc jest niestety niezbędna, żeby można było myśleć o usamodzielnieniu się osób bezdomnych. Wszystko małymi kroczkami – uśmiecha się pan Jacek. Oczywiście stowarzyszenie pomimo podjęcia zadań pomocowych nie zamierza rezygnować z kształtowania postaw patriotycznych.

– Przez 5 lat działalności stworzyliśmy kilka corocznych akcji patriotycznych, m.in. Elbląskie Marsze Żołnierzy Wyklętych, Sztafety Pamięci Elbląg–Muzeum Stutt- hof ze sprzątaniem terenu byłego obozu koncentracyjnego, Rajd Pieszy im. sierżanta Wiktora Stryjewskiego ps. „Cacko” z Elbląga do Tolkmicka, i przede wszystkim rocznic Narodowych Sił Zbrojnych, które corocznie organizujemy we wrześniu. Mamy nadzieję, że sytuacja zmieni się na tyle, że w przyszłym roku będą się mogły normalnie odbyć – wylicza szef Elbląskich Patriotów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama