Nowy numer 9/2021 Archiwum

O mieście nad najkrótszą rzeką w kraju

Takiego muzycznego portretu Elbląg jeszcze nie miał.

Powstała w ubiegłym roku płyta projektu „Elkontenci”, na której znajdziemy różnorodne piosenki opowiadające wyłącznie o Elblągu, obecnie jest już w całości dostępna w internecie. Pandemia nie pozwoliła na normalną promocję płyty, ale jej autorzy wierzą, że po powrocie do normalności uda się ją przeprowadzić. Głównym koordynatorem całości jest elbląski kompozytor Bartek Krzywda.

Do udziału w projekcie zaprosił całe spektrum wielbicieli muzyki – od artystów indywidualnych, poprzez zespoły jazzowe, chóry młodzieżowe i kościelny, aż po koło gospodyń wiejskich. – Sam pomysł zrodził się dosłownie w 15 minut – opowiada. – Potem rozesłaliśmy e-maile do wszystkich naszych znajomych muzyków, grafików, filmowców i innych. I niemal natychmiast zaczęły napływać informacje zwrotne, że wszyscy chętnie się zaangażują – wspomina B. Krzywda. W sumie w realizację projektu „Elkontenci” włączyło się ponad 100 osób. „Elblążanie to mieszkańcy dość przeciętni. A połowy to już nie ma... poszli w świat. Mało kto potrafi biegać, żaden nie potrafi śpiewać” – artyści sarkastycznie rozprawiają się z najczęstszymi stereotypami na temat miasta już w utworze otwierającym płytę. Jak mówią, podobnych ocen pojawia się na płycie więcej (w takich tytułach jak „Elbląg się kurczy”, „Bardzo stare miasto”, „Świąteczna cofka” czy „Zawada end”) i nie jest to portret przekoloryzowany. Na szczęście możemy wysłuchać także utworów bardzo optymistycznych czy też nostalgicznych, jak np. „O rzece”. – Cieszę się, że „O rzece” jest kontrapunktem do tych piosenek, które z mniejszą pobłażliwością podejmują elbląską rzeczywistość – mówi Hubert Baumann, autor tekstu. Dodaje, że zdecydował się umieścić rzekę Elbląg w utworze literackim, bo jest ona wyjątkowo ciekawym zjawiskiem. – Jej długość to zaledwie kilkanaście kilometrów.Nurt rzeki jest niezwykle leniwy, prawie niewyczuwalny, a na domiar złego i tak przeciętny turysta – ba, nawet duża część elblążan – myśli, że to Kanał Elbląski. Nie ma co wpuszczać pełnoprawnej rzeki w kanał – zasłużyła sobie na lepsze traktowanie – śmieje się artysta. I tak samo jak różnobarwny opis rzeczywistości miasta, tak samo wielobarwna jest paleta artystów, którzy uczestniczyli w tym przedsięwzięciu. – Cieszymy się ogromnie, że dostaliśmy zaproszenie do udziału w tym projekcie – mówi Piotr Binder, prowadzący chór przy parafii Wszystkich Świętych w Elblągu. – Myślę, że dla naszych dzieciaków jest to zarówno ogromne wyróżnienie, jak i szansa – uważa. Podkreśla, że niezwykle cenne w tym projekcie jest to, że łączy on w sobie miłośników muzyki o bardzo odmiennych wrażliwości, osoby w różnym wieku i z różnych środowisk. – Tak samo jak utwory oddają przekrój naszego miasta i jego różnorodności, tak – wydaje się – oddaje to cała gama różnych charakterów obecnych na tej płycie – mówi. Zaangażowani w projekt muzycy podkreślają, że współpraca z Bartkiem Krzywdą to gwarancja frajdy i jakości. – Nie wziąłbym w nim pewnie udziału, gdyby nie mój sentymentalny związek z Elblągiem, bo chociaż mieszkałem tu kilka lat, to stąd pochodzi moja rodzina i tu uczęszczałem do III LO, który to czas wspominam wyjątkowo ciepło – wyjaśnia H. Baumann. – Gdy padł pomysł projektu, z satysfakcją przyjąłem możliwość partycypacji i dołożenia swojej drobnej cegiełki. Szczególnie, że na płycie znalazłem się w niezwykle doborowym towarzystwie. Elbląg obfituje w zdolnych artystów – dodaje. – Myślę, że aby w pełni zrozumieć przekaz tej płyty, trzeba mieszkać w Elblągu jakiś czas. A żeby tu zamieszkać, trzeba to miasto po prostu pokochać. Niekoniecznie zrozumieć, bo Elbląg to też stan umysłu, ale na pewno pokochać – podsumowuje P. Binder.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama