GN 24/2021 Archiwum

Bóg ma dla nas podobny plan

Jak naśladować Opiekuna Pana Jezusa, zastanawiają się współcześni ojcowie.

Ojciec Święty Franciszek w liście na Rok św. Józefa zachęca mężczyzn, którzy mają potomstwo, do bliższego przyjrzenia się swojemu ojcostwu oraz wskazuje, w jaki sposób wierzący ojcowie mogą naśladować oblubieńca Maryi Panny.

„Święty Paweł VI zauważa, że jego ojcostwo wyrażało się konkretnie w tym, że »uczynił ze swego życia służbę, złożył je w ofierze tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; posłużył się władzą, przysługującą mu prawnie w Świętej Rodzinie, aby złożyć całkowity dar z siebie, ze swego życia, ze swej pracy (...)«” – czytamy w liście „Patris corde”. – Święty Józef jest dla mnie wzorem takiego człowieka, którego wiara wyraża się przede wszystkim przez czyny – mówi Marcin Bukowski, tata trójki dzieci. – Choć w Piśmie Świętym nie zanotowano ani jednego jego słowa, to jednocześnie jest kimś, kto głośno odpowiedział na Boże powołanie właśnie poprzez swoją postawę – postawę męża, ojca, mężczyzny, który wiernie i bez zbędnych pytań kroczy Bożymi drogami – uważa. Także inni ojcowie podkreślają, że postawa Opiekuna Zbawiciela – jak określał św. Józefa papież Jan Paweł II – jest imponująca także dla współczesnego mężczyzny.

– Chyba najbardziej uderzająca jest u niego ta bezwarunkowa zgoda na Boży plan w jego życiu. Całkowite podporządkowanie. Wyrzeczenie siebie, pokora, odpowiedzialność, zaskakująco głęboka świadomość, w jak wielkim dziele dane jest mu uczestniczyć – opowiada Mariusz Matwiejczyk. W najnowszym liście papieża Franciszka znajdziemy liczne przymioty, jakimi określany jest św. Józef. Ojciec Święty nazywa go „ojcem umiłowanym”, „ojcem czułym”, „ojcem posłusznym” czy „ojcem z twórczą odwagą”. „Życie duchowe, ukazywane nam przez Józefa, nie jest drogą, która wyjaśnia, ale drogą, która akceptuje. Jedynie na podstawie tego przyjęcia, tego pojednania, możemy również wyczuć wspanialszą historię, jej głębsze znaczenie” – pisze papież.

– Najtrudniej chyba nam, dzisiejszym ojcom, głowom rodzin, jest z pełnym przekonaniem przyjąć, że Bóg ma dla nas w zasadzie bardzo podobny plan. Ofiaruje nam siebie, wołając: „Zaufaj!” – mówi Mariusz. Mężczyźni zwracają także uwagę na inne aspekty postawy św. Józefa. – W jego relacji z Maryją widać niezwykłą czułość i odpowiedzialność – zwraca uwagę Marcin. Jak mówi, ta odpowiedzialność jest dla niego jako ojca, głowy rodziny czymś niezwykle ważnym. – Chcę troszczyć się o tych, których Bóg mi dał – o moją żonę i moje dzieci – tak jak św. Józef, któremu Bóg powierzył w opiekę swego Syna, by właśnie przy nim – jak stwierdza ewangelista Łukasz – „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” – mówi.

Jednocześnie ojcowie podkreślają, że ta troska musi mieć głęboki wymiar. – To nie tylko zabiegi o zapewnienie bezpieczeństwa materialnego swojej rodzinie, ale przede wszystkim uczestniczenie na co dzień w trudzie wychowania dzieci – zaznacza M. Bukowski. – Wpatrując się w przykład tego świętego, widzę, jak dużo może on mnie jeszcze nauczyć. Przede wszystkim jeśli chodzi o wierne wypełnianie woli Bożej w moim życiu. Gdy otrzymuje polecenie od anioła, bez żadnych pytań je realizuje, kierując się nie tylko wiarą w Boże słowo, ale także miłością do swoich najbliższych. Zawsze gotowy wyrzec się własnej wygody po to, by zapewnić im bezpieczeństwo. Takiej postawy chciałbym się od niego uczyć każdego dnia – by odpowiedzialnie realizować swoje powołanie męża i ojca – podsumowuje Marcin.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama