GN 24/2021 Archiwum

Zakątki tętniące historią

Dziś już nawet trudno wyobrazić sobie, że w tym opuszczonym miejscu kiedyś był prawdziwy kurort.

Do wysłuchania wykładu „Dolne Powiśle w zapomnianych historiach” zaprosił Klub Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej, a poprowadził go Piotr Podlewski, historyk i etnograf. Mówił o miejscach znajdujących się na terenie Nadleśnictwa Kwidzyn.

Słuchaczy przeniósł m.in. do czasów Gotów i Prusów, wskazał ślady pozostałe po wojnach ze Szwecją i kampanii napoleońskiej, a także I i II wojnie światowej. Przedstawił również kilka hipotez, których prawdziwość rozstrzygnąć mogą tylko archeo- lodzy... Jak określił P. Podlewski, są to miejsca w lesie, które mają „historyczne korzenie”. Opowieść rozpoczął od zaproszenia do Grzępy, małej wsi w pobliżu Sztumu.

– Dziś Grzępa to miejscowość omijana przez turystów. Po remoncie torowiska Grudziądz–Sztum–Malbork nawet stacja kolejowa ma być nieczynna. Jednak polecam państwu tam się wybrać, bo na półkilometrowym obszarze istnieje wiele miejsc historycznych – zapewniał. Są one związane z dziejami bardzo nam odległymi, aż po czasy II wojny światowej. Jak określił P. Podlewski, „to miejsce tętni historią”. Zwrócił uwagę m.in. na znajdujące się między Grzępą a Koniecwałdem Jezioro Kaniewskie. Powstało ono w czasach krzyżackich, a wiązało się z gospodarką wodną, rybną. Ono zasilało – co przetrwało do dziś – inne pobliskie cieki wodne, jeziora Parleta i Sztumskie.

Wieś Grzępa upodobali sobie mieszkańcy pobliskich miast – było to miejsce rekreacji, do końca II wojny światowej było ono kurortem. W ciepłe dni przyjeżdżano tam na plażę. Wiemy o tym także dzięki zdjęciom, które z tego okresu się zachowały. Kolejna ciekawostka, którą opowiedział P. Podlewski, dotyczy wzgórza porośniętego lasem nad tym dawnym kąpieliskiem. Znajdują się tam trzy kurhany, a to oznacza, że przed wiekami było to miejsce pochówku ludzi. Dziś jest to miejsce zabytkowe. Innym ciekawym miejscem, o którym wspomniał historyk, jest wał w Uśnicach.

Ciągnie się on przez około kilometr i załamuje się pod kątem prostym. Charakterystyczne są mniejsze kopce oddzielające, które można przy nim zaobserwować. Ten wał może być pozostałością po mostowym przyczółku, który chronił most tymczasowy, biegnący od twierdzy szwedzkiej na Szpicy Mątowskiej. Kolejnymi obiektami, na które zwrócił uwagę P. Podlewski w wykładzie, są szańce szwedzkie z czasów wojny o ujście Wisły (1626–1629). System szańców zachował się na wzgórzach benowskich.

Jest ich dziewięć. – Są one zachowane kapitalnie – podkreślił historyk, dodając, że choć są one niewielkie, jest to świetne miejsce na szlak turystyczny. Kiedyś wzgórza te nie były zalesione, a więc był z nich widok np. na Gniew. Zauważył, że jedno z tych miejsc było nadsypane, służyło jako punkt obserwacyjny i tam też był szaniec. – Polecam wybrać się w to miejsce – zachęcał prelegent. Link do wykładu można odnaleźć m.in. na profilu facebookowym „Penetracje wokół Sztumu”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama