GN 24/2021 Archiwum

Z krzyżem przy plecaku

W nocy z 19 na 20 marca w drogę wyruszyli pierwsi uczestnicy tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Elblągu i Iławie.

Elbląscy wierni wyruszyli na trasę po 20.30, po adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele pw. św. Brata Alberta. Z kolei z kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Iławie na szlak zielony EDK tej nocy wybrało się ok. 80 osób. Warunki nie były łatwe, bo temperatura spadła aż do minus ośmiu stopni Celsjusza.

Na szczęście – jak podkreślali uczestnicy – nie padał śnieg. Iławski szlak kończył się w tym samym miejscu, w którym się zaczął. Piechurzy wyszli o 21.00, pierwszy z nich był przy kościele już o 4.10, po przejściu 40 km. Uczestnikom tegorocznej edycji przyświecały słowa: „Rewolucja pięknych ludzi”. Dominika na trasę „ekstremalnej” wyszła po raz pierwszy. – Znajomi tyle o tym opowiadali. Mówili, że jest to niezapomniane doświadczenie, i bardzo mocno przeżywali to, że nie mogli pójść w ubiegłym roku. Dlatego się zdecydowałam – mówi dziewczyna.

– Wydaje mi się, że jestem dobrze przygotowana do tej trasy. Tzn. jak będzie pod względem fizycznym, to się dopiero okaże, ale w plecaku mam wszystko, co będzie mi potrzebne – mówiła przed wyjściem. Z kolei Grzegorz, zapalony biegacz, uczestnik maratonów, tegoroczną EDK postanowił... przebiec. – Jeśli tylko Pan Bóg pozwoli, to wierzę, że uda mi się tego dokonać – zapowiadał, choć zdawał sobie sprawę, że nie jest to bieganie po płaskim terenie.

– Jestem przygotowany na różne scenariusze. Mam miejsca, gdzie będę mógł napić się wody czy też zmienić koszulkę. Ale liczę się też z tym, że będzie trzeba zejść z trasy. Wszystko w rękach Pana – zaznaczał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama