GN 24/2021 Archiwum

Dostrzeżmy w tym wszystkim szansę...

– Bierność jest przeciwieństwem męskości. W bierności grzech nas najłatwiej atakuje. Ona nigdy nie przynosi owoców – mówił ks. Michał Semeniuk.

W intencji wszystkich mężczyzn swojej parafii oraz tych, których Pan Bóg powierzył ich opiece – jako ojcom, mężom, braciom czy kapłanom – modlili się 18 marca panowie z parafii św. Wojciecha. Zgromadzili się na Męskim Różańcu w wigilię uroczystości św. Józefa, odpowiadając na wezwanie papieża Franciszka, by w tym roku szczególnie czcić Oblubieńca Maryi Panny. Po wspólnej modlitwie zebrani w świątyni mężczyźni wysłuchali konferencji ks. Michała Semeniuka.

– Dzisiejszy świat podaje nam bardzo dużo fałszywych wzorców męskości. Podważa zarówno tożsamość mężczyzny, jak i tożsamość kobiety. Rola mężczyzny w małżeństwie staje się przez to niejasna. Wielu może się czuć przez to zdezorientowanych – mówił na wstępie kapłan. Dlatego – jak podkreślał – nie jest przypadkiem, że Kościół daje nam właśnie na ten czas osobę św. Józefa jako tego, w którego powinniśmy się dziś szczególnie zapatrywać i z którego postawy czerpać jak najwięcej. Duszpasterz podczas konferencji zwracał uwagę, jak z ludzkiego punktu widzenia musiało być trudno przyjąć Józefowi sytuację, w jakiej znalazł się po zwiastowaniu.

– Ale nie oddalił Maryi, nie wystraszył się, nie wyzywał Jej. Tylko przyjął Ją z tym wszystkim, co się później mogło wydarzyć. I to jest właśnie prawdziwa cecha męskości – przyjęcie „na klatę” tego, co nas spotyka, zmierzenie się z tym, co stanie na naszej drodze. Choćby wydawało się, że to nas przerasta, że wszystko się wokół wali, dostrzeżmy w tym wszystkim szansę, z której Pan Bóg będzie mógł wyprowadzić jakieś dobro – podkreślał. – Tymczasem bardzo często my wolimy narzekać, szukać wytłumaczeń, zrzucać winę na wszystko wokół nas i nie szukać przyczyny w sobie. Święty Józef tak nie robił – zwrócił uwagę, dodając, że „bierność jest przeciwieństwem męskości” i „nigdy nie przynosi owoców”.

– Nic bardziej nie niszczy nas duchowo niż bycie biernym – podkreślał. Przywoływał przykłady postaw, gdzie dla wielu bycie mężczyzną oznacza jedynie zapewnienie bytu materialnego rodzinie. – A potem tylko pilot, serial, mecz... – i nie ma go w życiu rodziny. A w takiej bierności grzech nas najłatwiej atakuje. Przychodzą pokusy, z którymi łatwo przegrać – zaznaczał. – Mężczyzna to też ten, który jest stały, który jest wierny. Ten, który jest wierny swojemu słowu. Jeśli ma zasady, to będzie się ich trzymał. Dla św. Józefa największą wartością jest rodzina. On wszystko czyni dla niej, dla niej się spala. Mimo wszelkich przeszkód, robił to, bo wiedział, że to Pan Bóg go prowadzi – podsumował.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama