GN 24/2021 Archiwum

Czuło się, że rodzi się coś wielkiego

Był zawsze bardzo skromnym człowiekiem, pokornym kapłanem. Ale to całość tego, co oferowała oaza, przyciągała do niego taką masę ludzi – tak mówią ci, którzy go znali.

Wkościele św. Anny w Sztumie 24 marca spotkali się przedstawiciele Ruchu Światło–Życie z diecezji elbląskiej, aby wspólnie przeżywać 100. rocznicę urodzin ks. Franciszka Blachnickiego. Oazowicze uczestniczyli we Mszy św., której przewodniczył ks. Maciej Ruciński, były wieloletni moderator ruchu w diecezji elbląskiej. Homilię wygłosił ks. Marek Kubecki, który znał założyciela oazy.

– „Ojcze Franciszku” albo „księże profesorze” – tak się do niego wszyscy zwracaliśmy – wspominał. Jak opowiadał, pierwszy raz do Krościenka pojechał w 1978 r., tuż po święceniach kapłańskich, aby odbyć rekolekcje. – Jakże to było inne przeżycie od tego, czego doświadczałem wcześniej. Czuło się, że rodzi się coś wielkiego – opowiadał. Jak wyjaśniał ks. Marek, choć były to dopiero początki kształtowania się Ruchu Światło–Życie, już wówczas do Krościenka przybywały tłumy. – Na nabożeństwa w amfiteatrze przychodziło po kilka tysięcy osób – wspominał.

Byli to głównie ludzie młodzi, studenci, osoby dopiero wkraczające w dorosłość. – A przecież ksiądz profesor nie był wyjątkowo „młodzieżowy” czy przebojowy. Był zawsze bardzo skromnym człowiekiem, pokornym kapłanem. Ale to całość tego, co oferowała oaza, przyciągała do niego taką masę ludzi – wskazywał. Kaznodzieja zwracał uwagę, że ks. Blachnicki organizował wydarzenia, które w komunistycznej rzeczywistości wydawały się niemożliwe do przeprowadzenia. – Takie jak np. spotkania z osobami z Niemiec, Czech, Słowacji, Ukrainy czy nawet Stanów Zjednoczonych – wyliczał.

Szczególnie w pamięci ks. Kubeckiego zapisała się jedna z wizyt amerykański protestantów. – Opowiadali nam o swojej miłości do Pisma Świętego, modlili się wraz z nami, śpiewali, grali na gitarach. A na koniec okazało się, że wyjeżdżając... zapomnieli jednej z tych swoich gitar. Mam ją do dziś, przechowując jako jedną z ważnych pamiątek spotkań z ojcem Franciszkiem – opowiadał. W czasie rocznicowej Eucharystii uczestnicy modlili się o rychłą beatyfikację sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. W Watykanie toczy się obecnie proces beatyfikacyjny twórcy Ruchu Światło–Życie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama