Nowy numer 30/2021 Archiwum

By je poznali, by je głosili

„Czytaj częściej Pismo Święte. Albo lepiej, nigdy nie wypuszczaj go ze swoich rąk” – napisał rok po swoich święceniach kapłańskich założyciel salwatorianów.

Już piąty rok z rzędu grupa biblijna z parafii pw. św. Brata Alberta przygotowuje niespodziankę dla wiernych ze swojej wspólnoty na czas Tygodnia Biblijnego. – Co roku staramy się, aby niedziela inaugurująca ten czas była w innym stylu, niosła inne przesłanie i co innego oferowała naszym parafianom – mówi ks. Szymon Kula, duszpasterz grupy. Jak dodaje, ponieważ parafia prowadzona jest przez księży salwatorianów, tegoroczne obchody skupiają się na postaci założyciela ich wspólnoty, czyli o. Franciszka Jordana, którego beatyfikacja odbędzie się w Rzymie 15 maja.

Weź i czytaj

Dlatego na hasło swojej Niedzieli Biblijnej wybrali słowa, które o. Jordan zapisał w „Dzienniku duchowym” rok po swoich święceniach kapłańskich: „Czytaj częściej Pismo Święte. Albo lepiej, nigdy nie wypuszczaj go ze swoich rąk”. – Jak zwykle wszystkie homilie, które tego dnia wygłosi ks. Szymon, będą odzwierciedlały to hasło, a do tego wszyscy chętni otrzymają specjalnie przygotowane zakładki do książek – opowiada Ryszard Marzec, jeden z członków grupy biblijnej.

Na zakładce tej będą m.in. słowa św. Hieronima: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Boga” i tekst Ewangelii z Niedzieli Biblijnej, czyli w tym roku z 18 kwietnia. – A z tyłu nieco informacji na temat o. Jordana i jego beatyfikacji oraz wspomniane wcześniej hasło – dodaje pan Ryszard. – To jest też nasza zachęta, aby parafianie, zabrali ze sobą to słowo Boże do domu. Bo z całą pewnością je słyszeli, ale pytanie brzmi: czy je usłyszeli? Więc taki podarunek może im pomóc do niego powrócić na spokojnie w swoich własnych domach i spróbować jeszcze raz się w nie zagłębić. I być może tak jak apostołowie poznali Jezusa po łamaniu chleba, tak nam pozwoli to poznać Jezusa – Żywe Słowo – mówi ks. Kula. Członkowie grupy podkreślają, że to dla nich bardzo ważne, aby przekazywać innym parafianom umiłowanie Pisma Świętego.

– Szczególnie pamiętam naszą inicjatywę, kiedy po zakończeniu Mszy św. rozprowadzaliśmy cytaty z Pisma. Wręczaliśmy karteczki z różnymi fragmentami Biblii wszystkim obecnym. Pamiętam to nie tylko ze względu na nasze zaangażowanie, ale przez nadzieję, jaką dawało to, że każdy przeczyta choć taki drobny fragment słowa Bożego – wspomina Małgorzata Pastuszak. Także w ubiegłoroczną Niedzielę Biblijną, pomimo bardzo restrykcyjnych obostrzeń sanitarnych (wówczas w olbrzymim kościele przy ul. Częstochowskiej mogło przebywać jedynie pięć osób), nie zabrakło niespodzianki ze strony grupy. – Przygotowaliśmy wielki baner, który rozciągnęliśmy na linkach nad prezbiterium, tak aby był widoczny dla tych, którzy oglądali transmisję online ze Mszy św. Były to słowa nawiązujące do popularnej piosenki: „Weź nie pytaj – weź i czytaj” – wspomina Bożena Nosarzewska.

Słowo nas łączy

– Wielu z nas Pismo Święte kojarzy się z czymś nie zawsze zrozumiałym. Ale tak najczęściej myślą ci, którzy po prostu... go nie czytają – uważa ks. Szymon. – Dlatego wierzymy, że wszystkie nasze akcje będą skłaniały wiernych do „lectio”, czyli właśnie do czytania. A potem Duch Święty będzie szerzej otwierał nam karty tego Pisma i pozwalał znaleźć odpowiedzi na różne pytania – dodaje. Członkowie grupy starają się na różne sposoby zachęcać do sięgania po Biblię, ponieważ zdają sobie sprawę, że każdy człowiek jest inny.

– Działają na niego inne bodźce. Widzimy to też po sobie, każdego z nas co innego skłoniło do głębszego zapoznawania się z Pismem. Czasem to może być zachęta drugiej osoby, czasami rozmowa zasłyszana na festynie parafialnym, a czasem może piękna, laminowana zakładka do książki, którą żal będzie wyrzucić do śmieci, a która będzie nieustannie przypominała: „Sięgaj częściej po Pismo” – uśmiecha się M. Pastuszak. – A te nasze zróżnicowane działania są też zgodne z duchowością salwatoriańską, która mówi przecież, aby głosić Ewangelię wszystkim, zawsze, wszędzie i na wszystkie możliwe sposoby. My sami nie wiemy, jak Pan Bóg spróbuje trafić do konkretnego człowieka, dlatego sięgamy po różne drogi i metody – wyjaśnia Agnieszka Turulska.

– Bo to, że my tu sobie usiądziemy i poczytamy to bardzo dobrze. Ale to jest jedynie kamyczek, pierwszy krok do tego, aby ta lektura odmieniała nasze życia, pokazywała to, co jest ważne, a przy tym dawała radość, którą potem możemy dzielić się z innymi. Bo przecież Ewangelia jest rzeczą radosną i my chcemy ją przekazywać innym – dodaje. Tak jak różne są jej sposoby działania, tak samo grupa biblijna jest wewnętrznie bardzo różnorodna. – Mamy tu przecież osoby w różnym wieku, o różnym wykształceniu i pracujących w różnych zawodach. Ale to w ogóle nie przeszkadza, bo łączy nas Pismo – podsumowuje Justyna Wójcik-Fares.

Wskazywał na Pismo

Jak podkreślają członkowie grupy, w czasie tegorocznej Niedzieli Biblijnej nie bez powodu wskazują na postać ojca Jordana. – To nie tylko zbliżająca się beatyfikacja, ale przede wszystkim fakt, że nasz założyciel był bardzo mocno związany z Pismem Świętym. Bo można powiedzieć, że nawet wszystkie reguły założycielskie naszego zgromadzenia były utkane ze słów Pisma Świętego – opowiada ks. Szymon. – Podobnie jak jego „Testament duchowy”, w którym w ośmiu punktach zostawia duchowym spadkobiercom swoje przesłanie. I tam też każdy z ośmiu punktów odsyła nas do Pisma – dodaje B. Nosarzewska.

– Nie inaczej jest z „Dziennikiem duchowym”, w którym znajdziemy ponad 500 cytatów z Biblii, a które są tak wybrane, aby wskazywać nam, jak można żyć szczęśliwie, prosto i w przyjaźni z Panem Bogiem – wskazuje M. Pastuszak. – Poprzedni proboszcz parafii ks. Mieczysław Tylutki wielokrotnie podkreślał, że chciałby, aby w naszym kościele pojawił się także kiedyś wizerunek o. Jordana. Mamy nadzieję, że jako wspólnocie kiedyś uda nam się zrealizować to marzenie naszego zmarłego duszpasterza – podkreśla Anna Wierzyńska. – A dziś chcemy czerpać z postawy o. Franciszka, który chciał z tym słowem docierać do wszystkich – mówi A. Wierzyńska. – Ale tak, aby nie tylko je poznali, ale również i głosili – dodaje M. Pastuszak. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama