GN 24/2021 Archiwum

Oczekują konsultacji społecznych

Ta inwestycja nie rozwiąże wszystkich problemów, a dostarczy innych – uważają autorzy petycji. Miasto tymczasem zapewnia, że nie zamierza niszczyć „zielonych płuc” Elbląga.

Czy miasto powinno postawić na wygodę mieszkańców i odkorkować jedną z głównych ulic czy może najpierw powinno zadbać o przyrodę? – takie pytania pojawiły się, gdy zaczęto planować przebudowę ul. Wschodniej, przebiegającej tuż obok chronionych terenów parku Bażantarnia. Elbląski ratusz już zaakceptował projekt „Budowa drogi powiatowej – ul. Wschodniej-bis w Elblągu”.

Będzie ona okalała miasto od strony dzielnicy Dębica i będzie przebiegała obok Bażantarni i góry Chrobrego, wchodząc w ul. Sybiraków. Elbląg pozyskał już na budowę pieniądze z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Dwukierunkowa jezdnia o szerokości 7 m z chodnikami po obu stronach, zatokami autobusowymi, zjazdami, kanalizacją deszczową i oświetleniem ulicznym oraz ścieżką rowerową ma zostać wybudowana do 30 czerwca 2023 roku. Urząd Miasta, gdy informował o projekcie, podał, że „nowa droga w niedalekiej przyszłości łączyć będzie ulice Marymoncką z Łęczycką. Będzie stanowiła fragment planowanej wewnętrznej obwodnicy Elbląga”.

Taka propozycja oburzyła część mieszkańców, którzy podkreślają, że decyzja została podjęta bez żadnych konsultacji społecznych. Uruchomiono w związku z tym zbiórkę podpisów pod apelem wzywającym do zmiany przebiegu trasy: „Uważamy, że proponowana trasa częściowo rozwiąże problem korków na ul. Bema, przenosząc je jedynie w inne miejsce miasta, bezpowrotnie niszcząc z kolei miejsce cenne przyrodniczo i społecznie. Obwodnica przebiegać będzie w otulinie Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, przecinając popularne szlaki turystyczne i nordic walking, w pobliżu polany, na której elblążanie tłumnie spędzają czas wolny” – czytamy w petycji. Jej autorzy uważają, że już sama budowa trasy będzie sporym utrudnieniem oraz de facto zmieni charakter tego miejsca. „Wszak spędzanie wolnego czasu wśród ryku koparek i kurzu, a później przy hałasie komunikacyjnym mija się z celem” – piszą.

„Oczekujemy od władz miasta przede wszystkim zorganizowania konsultacji społecznych i opracowania wariantów trasy, który w mniejszym stopniu ingerowałyby w tak cenne tereny zielone Elbląga, nie zgadzając się definitywnie na ustanowiony przebieg Obwodnicy Wschodniej” – apelują na koniec. Wiceprezydent Elbląga Janusz Nowak w specjalnym materiale filmowym opublikowanym po ukazaniu się petycji uznał obawy jej autorów za nieuzasadnione. – Przedsięwzięcie polega na przebudowie istniejącej ul. Wschodniej. Będzie to jednojezdniowa droga lokalna, a nie obwodnica – twierdzi. Władze miasta zapewniają także, że ul. Wschodnia wpisana jest od wielu lat w dokumenty planistyczne, a przebieg jej jest zgodny ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Miasta Elbląg. – Przebiega ona poza granicami Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej. Nie wchodzi w teren Góry Chrobrego czy Bażantarni, którą chronimy i traktujemy jak „zielone płuca” Elbląga – nie zamierzamy tego niszczyć – podkreśla J. Nowak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama