Nowy numer 38/2021 Archiwum

Wtedy domy szły z dymem

– Trzeba mówić o martyrologii wsi polskiej w czasie II wojny światowej – mówił bp Jacek Jezierski.

Podczas obchodów Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej biskup przypomniał, że w czasie II wojny światowej wieś polska była wyniszczana, brutalnie eksploatowana, grabiona, palona, równana z ziemią. – Niemiecki okupant żądał od polskich rolników obowiązkowych dostaw mięsa i zboża. Były to tzw. kontyngenty.

Jednocześnie okupant karał bardzo surowo za dostarczanie żywności i inną pomoc udzielaną Polskiemu Państwu Podziemnemu i partyzantom – mówił bp Jezierski. Dochodziło wówczas do egzekucji na miejscowej ludności, aresztowań, osadzania w więzieniach. – Dochodziło również do palenia wszystkich budynków we wsi, do zastraszania, upokarzania. Domy mieszkalne, zabudowania gospodarcze, szkoły wiejskie i kościoły szły z dymem. Zniszczono w ten sposób – jak podają najnowsze wyliczenia – 800 wsi – wymieniał biskup elbląski.

– Jesteśmy w Zielonce Pasłęckiej. Tu zamieszkali po II wojnie światowej Polacy wysiedleni z Wołynia. Byli to ci, którym udało się przeżyć czas rzezi wołyńskiej w 1943 roku – dodał bp Jezierski. Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej obchodzony jest 12 lipca. Tego dnia w 1943 r. niemieccy okupanci rozpoczęli pacyfikację wsi Michniów w woj. świętokrzyskim. Tegoroczne uroczystości w Zielonce Pasłęckiej odbyły się 11 lipca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama