Nowy numer 31/2022 Archiwum

Przez zabawę do serca

Harcerstwo to nie tylko metoda wychowania młodego człowieka i możliwość rozwijania przydatnych umiejętności. Daje ono również przestrzeń do zawiązywania nowych przyjaźni i budowania pewności siebie.

Skauci Europy to katolickie stowarzyszenie. Wychowujemy do wiary, do wartości chrześcijańskich, katolickich. Robimy to przez zabawę metodą skautową, jaką zaproponował Robert Stephenson Smith Baden-Powell –  mówi ks. Piotr Kanarek.

To miała być kara

Generał lord Robert Stephenson Smith Baden-Powell w czasie kariery wojskowej w Indiach i w Afryce Południowej zauważył, że jeśli nastolatków obarczy się dużą odpowiedzialnością, obdarzając ich jednocześnie zaufaniem, to potrafią dokonywać cudów. W 1899 roku opublikował książkę „Pomoc dla zwiadowców” z myślą o armii brytyjskiej. Okazało się, że po książkę zaczęli sięgać młodzi ludzie, którzy nie mieli nic wspólnego z wojskiem. Gdy Baden-Powell wrócił do Londynu, zaskoczyło go to. Młodzi zaczęli stawiać mu wiele pytań, które wymagały złożonych odpowiedzi.

W lipcu 1907 roku zebrał na wyspie Brownsea dwudziestu chłopców z różnych warstw społecznych i utworzył siedmioosobowe ekipy zwane zastępami, kierowane przez jednego z nich. Po obozie opublikował kolejną książkę – „Skauting dla chłopców”. Nazwana podręcznikiem „patriotyzmu w szkole przyrody i nauce lasu” publikacja została błyskawicznie sprzedana w milionach egzemplarzy. Szukając genezy skautingu, można śmiało stwierdzić, że wzięła się ona z głęboko pedagogicznej intuicji Baden-Powella.

Książka „Skauting dla chłopców” została przełożona na język polski jeszcze w czasach zaborów. Zrobił to Andrzej Małkowski, student Politechniki i Uniwersytetu Lwowskiego. Spóźnił się pewnego dnia na zajęcia polskiej organizacji niepodległościowej „Zarzewie”, a za karę dowódca nakazał mu przetłumaczyć tę pozycję. Stała się ona bestsellerem, a na obszarze całej Polski, wciąż znajdującej się pod zaborami, szybko zaczęły powstawać drużyny skautowe. W 1913 roku polscy skauci z biało-czerwoną flagą wzięli udział w zlocie skautów angielskich w Birmingham.

W 1982 roku powstało Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacja Skautingu Europejskiego. Popularność Skautów Europy w Polsce nie gaśnie. Ze spisu powszechnego za rok 2021 dowiadujemy się, że do organizacji należą 6473 osoby. Oznacza to wzrost o 801 osób (14 proc.) w stosunku do roku poprzedniego i jest to największy wzrost liczebny od pięciu lat.

Jak starszy brat

W Elblągu pierwszą zbiórkę Skautów Europy zorganizowali dwa lata temu ks. Piotr Kanarek i Grzegorz Wierzbicki przy parafii św. Mikołaja. – Spotkanie rozpoczęło się na plebanii, a później poszliśmy do Bażantarni, gdzie wykonywaliśmy różne zadania. Ci, którym się to spodobało, zostali – opowiada Filip Gralewicz. Początkowo w zastępie było ich trzech, później zaczęli dołączać kolejni. Filip jako skaut nauczył się różnych metod rozpalania ogniska, przygotowywania posiłków na ogniu, zachowania w grupie i tego, czym jest odpowiedzialność za innych.

Obecnie w Elblągu jest jeden zastęp. Drużyna, do której należy, składa się z zastępów działających w miastach, w których – podobnie jak elbląski – są wciąż jedyne (np. Bydgoszcz czy Szczecin). Zastępowi z tych miast spotykają się na biwakach, najczęściej na cztery weekendowe zjazdy w ciągu roku.

W zastępie powinno być od 4 do 8 chłopaków, jednak ze względu na to, że w Elblągu to wciąż nowe środowisko, jest ich nieco więcej. Funkcję zastępowego pełni Grzegorz Wierzbicki. Organizuje i prowadzi zbiórki, które mają rozwijać chłopaków. Powinien także ich dobrze znać i być dla nich jak starszy brat.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama