Nowy numer 4/2023 Archiwum

Trwamy w dziękczynieniu

– Szkaplerz nie obroni twojej duszy, jeśli nie będziesz współdziałać – mówił o. Dawlewicz, redemptorysta z Warszawy.

Uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel to w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Elblągu dzień odpustu. W tym roku ponadto świętowano także 20-lecie ustanowienia w tej wspólnocie Rodziny Szkaplerznej. – Stajemy dziś wokół Maryi w wielkim dziękczynieniu. Dziękujemy za to, że od 20 lat Maryja jest obecna z tą wspólnotą, że od roku 2014 roku jest patronką tego kościoła. Dziękujemy za 20 lat spotkań tutaj każdego 16 dnia miesiąca i chcemy, aby to dziękczynienie wybrzmiewało z naszych serc – mówił na wstępie uroczystości ks. Wojciech Zwolicki, proboszcz parafii.

W homilii o. Mirosław Dawlewicz CSRS z Warszawy przypominał, jaki jest rzeczywisty rodowód szkaplerza. – My wszyscy, którzy obecnie przyjmujemy szkaplerz, otrzymujemy go w takiej miniaturowej formie. Bo przecież szkaplerz to tak naprawdę fartuch. Fartuch, który był zakładany na habit zakonnika wykonującego pracę, przy której habit mógł się pobrudzić – tłumaczył. – A więc jakie jest zadanie fartucha? Ma on nas bronić przed brudem. I tak samo szkaplerz ma nas obronić przed brudem grzechu – wskazywał.

Jak jednak podkreślał, samo przyjęcie szkaplerza w żaden cudowny sposób nie sprawi, że człowiek staje się bezgrzeszny. – Bo przecież można nosić fartuch i się pobrudzić. Znamy takie ciamajdy – uśmiechał się kaznodzieja. – Bo także i w tym wypadku tak wiele zależy od nas samych. Ten szkaplerz nie obroni twojej duszy, jeśli nie będziesz współdziałać. Jeśli nie wyciągniesz swojej ręki do ręki Maryi, która dziś wyciąga się do ciebie i nie dasz się pociągnąć do Niej – podkreślał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy