Nowy numer 48/2022 Archiwum

By ci ostatni byli pierwszymi

Dobro dzieci i troska o nie były zawsze pierwszym zadaniem tej wspólnoty.

Dzieci oraz ich rodzice, podopieczni i opiekunowie ze wspólnoty Wiara i Światło, wzięli udział w uroczystościach 30-lecia istnienia grupy. Obchody odbyły się w Domu Formacyjnym św. Wojciecha w Mikoszowie. Udział wzięli także liczni kapłani z naszej diecezji zaangażowani w posługę osobom niepełnosprawnym. – Każdy dzień w ciągu tych 30 lat obecności we wspólnocie Wiara i Światło uczył mnie, że wbrew powszechnej opinii posiadanie dziecka z głęboką niepełnosprawnością nie jest przekleństwem. Jest błogosławieństwem – mówiła w czasie jubileuszu Małgorzata Tupaj. Jej córka Ola chorowała na zespół Retta, który ujawnia się zaraz po narodzinach dziecka i powoduje jego regres w rozwoju psychoruchowym. Ola odeszła kilka miesięcy temu.

– Nie ukrywam więc, że jest mi bardzo ciężko, cieszę się, że mam was – moją wspólnotę. Dobrze, że jesteście – zakończyła tradycyjnym pozdrowieniem członków Wiary i Światła. Głównym punktem jubileuszowych obchodów była Msza Święta, której przewodniczył biskup Wojciech Skibicki. – Przypominając nasze początki, należy podkreślić, że był to czas, kiedy osoby niepełnosprawne dopiero tak naprawdę zaczęły wychodzić z domów. Nie było dla nich żadnych propozycji, nie było społecznych programów czy odpowiednich miejsc spotkań. Rodziły się dopiero warsztaty terapii zajęciowej i inne formy pomocy. Wtedy wiele osób mogło wyjść z domów ze swoimi dziećmi i przyjść do tej właśnie wspólnoty – wspominał kapłan. Nawiązując do czytania z Ewangelii, biskup Skibicki wskazał: – Od zawsze celem tej wspólnoty było to, aby ci „ostatni” w oczach świata mogli stać się „pierwszymi”. Bo przecież dobro dzieci i troska o nie była pierwszym i najważniejszym naszym wspólnym celem i zadaniem. Duszpasterz podkreślił też, że rodzice dzieci niepełnosprawnych nawet jeśli są wierzący, w naturalny sposób zadają sobie wiele pytań. – Nie wiemy, dlaczego tak jest, dlaczego tak się stało. Zastanawiamy się, czy mogłoby być inaczej. Bardzo często takie pytania do was przychodzą – zauważył. – Ale to normalne, bo jak czytamy w jednym z wierszy, „nawet anioły czuły się zakłopotane wobec Boga, pytając, jak to będzie”, kiedy dowiedziały się o narodzinach niepełnosprawnego dziecka – mówił w homilii. Biskup Skibicki zwrócił uwagę, że dla wspólnoty Wiara i Światło najbardziej charakterystyczna jest panująca w niej radość. To ona przyciąga innych. – Pomimo trudności, wielu ograniczeń, to właśnie radość jest tym, co najbardziej pociąga i najbardziej zadziwia wielu. Zadziwia tych, którzy patrząc tylko po ludzku na członków wspólnoty, mogliby powiedzieć, że choć spadło na nich wiele nieszczęść, to jednak mają w sobie tyle pogody ducha, tyle radości… To jest to, czego doświadczamy wśród tych osób, co sprawia, że jesteśmy z nimi duchowo związani – podsumował.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy