Nowy numer 38/2022 Archiwum

Trzy okienka celi bł. Doroty przejdź do galerii

Miejsce dotychczas uznawane za loch rekluzy, najprawdopodobniej nim nie jest. Dr hab. Marta Kowalczyk, podążając za źródłami, dotarła do odkrywczych wniosków.

W „Acta Sanctorum”, czyli zbiorze żywotów świętych, którego wydawanie rozpoczęto w Antwerpii w 1643 r. zawarte zostały obszerne fragmenty dzieł Jana z Kwidzyna. One właśnie zainspirowały dr hab. Martę Kowalczyk, teolog, do ponownych poszukiwań w kwidzyńskiej konkatedrze pw. św. Jana Ewangelisty celi bł. Doroty z Mątów Wielkich, bo, jak oceniła, kaplica, która jest pokazywana jako miejsce zamurowania rekluzy, nie jest właściwie rozpoznana.

W jednym miejscu w pismach Jana z Kwidzyna napotkała informację, że było to pomieszczenie znajdujące się w południowej ścianie kościoła, a w kolejnym, że Dorota miała widok na ołtarz. - Był to też wymóg wynikający z reguł dla rekluz średniowiecznych, czyli przepisów Kościoła ówcześnie regulujących funkcjonowanie i możliwość realizacji powołania do życia pustelniczego - tłumaczy.

Idąc tym tropem, badaczka obmierzyła wszystkie pomieszczenia znajdujące się w południowej części świątyni. Takie, którego wymiary odpowiadają tym z reguły, czyli od 8 do 12 stóp (ok. 3 metrów kwadratowych), odnalazła w wieży. Dla porównania kaplica bł. Doroty pokazywana jako rekluzorium ma wymiary 4,15m x 3,70 m.

Reguła nakazywała także, by w rekluzorium były trzy okienka. - Do dziś widoczne jest i funkcjonuje okienko w ścianie południowej, przez które wpada światło dzienne do pomieszczenia - zwraca uwagę dr hab. Kowalczyk. Drugie okienko obecnie widoczne jest jedynie od środka. Z zewnątrz zostało ono zamurowane prawdopodobnie po uszkodzeniu podstawy wieży przez kulę armatnią w czasie wojny kleszej pod koniec XV w.

- Kolejna z wytycznych Jana z Kwidzyna, która się potwierdza przy pomieszczeniu przeze mnie odkrytym, a wyklucza pokazywaną turystom celę, to korytarzyk. Jan z Kwidzyna w kilku miejscach wyraźnie pisał, że sprawował dla Doroty liturgię w korytarzyku, i że jest on usytuowany między kościołem a pustelnią. Miejsce, które odkryłam, spełnia wszystkie kryteria zawarte w regułach dla rekluz średniowiecznych, odpowiada opisom zamieszczonym w „Żywocie Doroty z Mątów” Jana z Kwidzyna i aktach procesu kanonizacyjnego. Zgadza się z zapisami w „Acta Sanctorum”, których dokonali badacze wysłani przez Stolicę Apostolską - wymienia dr hab. Kowalczyk.

Cały artykuł w „Gościu Elbląskim” na niedzielę 11 września.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy