Nowy numer 47/2022 Archiwum

Pielgrzymka pomaga 
być szczęśliwym

Na najtrudniejsze życiowe pytania najlepiej odpowiedzieć sobie 
na pątniczym szlaku.

Z kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mikoszewie 7 września wyruszyła VIII Pielgrzymka Piesza od Ujścia Wisły do Gietrzwałdu. – Chcemy przed tron Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej, zwanej Królową Warmii, Mazur i Powiśla, nieść nasze prośby oraz dziękczynienia i złożyć je u Jej stóp, wierząc, że stamtąd zaniesie je prosto do Pana Boga – powiedział na początku pięciodniowej wędrówki ks. Marek Witkowski, jej przewodnik i pomysłodawca.

Wśród pątników są zarówno doświadczeni pielgrzymi, którzy z tą grupą są od jej początku, jak i zupełnie nowe osoby. – Cieszę się, że co roku wyruszacie z tej świątyni i że jest was coraz więcej – dodawał z kolei ks. Zbigniew Ciapała, proboszcz mikoszewskiej parafii.

Mariusz, który idzie już siódmy raz, mówi, że pielgrzymka żuławska to jego ulubiona wędrówka. – To dlatego, że po prostu kocham Gietrzwałd. Przecież to, co się tam wydarzyło, jest porównywalne z Fatimą czy Lourdes. To naprawdę wyjątkowe miejsce, a niestety wciąż tak mało znane – zaznacza. Podkreśla, że rozsławianie Gietrzwałdu to jego misja. – Chodzę na wiele różnych pielgrzymek i tam cały czas staram się opowiadać ludziom o Gietrzwałdzie. To, że ludzie nie słyszeli za granicą o tym sanktuarium, jeszcze można zrozumieć, ale że w Polsce nie jest znane tak, jak powinno być, to jest dla mnie straszny ból. Chciałbym, aby każdy dowiedział się, jak wiele łask płynie z tego miejsca – dodaje. Jego zapał i zaangażowanie w propagowanie przesłania z Gietrzwałdu budzą tym większy podziw, że jest on osobą niepełnosprawną, ze wspólnoty Wiara i Światło.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy